Darmowa aplikacja nazywa się Fyllekameran, czyli w wolnym tłumaczeniu "pijacka kamera". Cieszy się sporą popularnością - gdyż jest prosta i skuteczna.
Przed wyjściem na przyjęcie czy do baru program najpierw przypomni za pomocą dźwięku właścicielowi telefonu, by korzystając z umieszczonej w telefonie kamery nagrał siebie lub znajomych podczas picia. Po 12 godzinach ten sam alarm przypomni o obejrzeniu filmu z popijawy.
- Kiedy jesteś pijany, być może postrzegasz siebie w zupełnie inny sposób niż na trzeźwo. Chcemy pokazać ludziom, jak wyglądają, kiedy są pijani - tłumaczył Magnus Jägerskog, szef firmy IQ, którą Systembolaget założył w 2005 r., żeby upowszechnić ideę odpowiedzialnego picia.
IQ zamówiła też badanie dotyczące postrzegania siebie po alkoholu. Sześciu na dziesięciu respondentów przyznało, że ich znajomi byliby negatywnie zaskoczeni, gdyby mogli zobaczyć nagranie swojego zachowania na rauszu. 29 proc. z grupy badanych uznało, że niemiło zaskoczyłoby ich oglądanie nagrania z własnymi wyczynami pijackimi.
Jägerskog przyznaje, że celem aplikacji jest zmiana stylu picia alkoholu wśród młodych. Na wszelki wypadek program ma blokadę, która uniemożliwia dzielenie się filmami na portalach społecznościowych.
Surowy klimat, uwarunkowania społeczne i tradycja sprawiają, że Szwedzi piją dużo mocnych alkoholi. Choć średnie spożycie zaczęło spadać, to i tak w 2009 r. wynosiło aż 9,3 litrów czystego alkoholu na głowę rocznie (w Polsce - 13,3 litra). W piątki i soboty do monopolowych ustawiają się długie kolejki. Co roku ponad 6 tys. ludzi traci życie z powodu pijaństwa.
Państwowy monopol na
import i sprzedaż alkoholu nie powstał po to, by państwo zarabiało na sprzedaży alkoholu, ale by go kontrolowało, bo na przełomie XIX i XX w. Szwedzi o mało nie zapili się na śmierć. W sklepach spożywczych Szwedzi mogą kupić tylko piwo o zawartości alkoholu nie wyższej niż 3,5 proc. Po mocniejsze trunki trzeba iść do jednego z ponad 400 sklepów Systembolaget, które nie sprzedają alkoholu ludziom poniżej 20. roku życia i są zamknięte w niedzielę. Od 2002 r. Szwedzi mogą wprawdzie sprowadzać alkohol przez internet, ale tylko korzystając z sieci i pośrednictwa monopolu.