Technicy zamontowali centralkę, która będzie łączyć się z elektroniczną obrożą na nodze Polańskiego i kontrolować, czy reżyser nie opuszcza swej alpejskiej posiadłości. Informacje poprzez łącze telefoniczne będą na bieżąco trafiać do policji. Prawdopodobnie technicy założyli też w domu nową instalację alarmową i sieć kamer, a także wzmocnili drzwi wejściowe.
Założenie obroży oraz wpłacenie 3 mln euro kaucji to warunki, jakie w zeszłą środę przed zwolnieniem z aresztu deportacyjnego reżyserowi postawił Federalny Trybunał Karny w Bellinzonie. 26 września Polański został na wniosek Amerykanów aresztowany na lotnisku w Zurychu. Władze
USA od 31 lat ścigają go za gwałt na nieletniej.
Szwajcarskie ministerstwo sprawiedliwości podało, że w domu w Gstaad reżyser będzie mógł bez ograniczeń przyjmować gości oraz poprzez telefon czy e-mail porozumiewać się ze światem. Nie wolno będzie mu natomiast wychodzić za płot. Od tego będą jednak wyjątki, bo każdy więzień z elektroniczną obrożą ma w Szwajcarii prawo poza domem pracować lub uczyć się przez 20 godzin w tygodniu. W weekendy przysługuje mu czas wolny.
Reżyser wyjdzie z aresztu najprawdopodobniej w poniedziałek, natychmiast gdy na konto ministerstwa wpłynie kaucja.