http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Agencja AP: CIA torturowała więźnia w tajnym więzieniu w Polsce

PAP, dmrk
2010-09-08, ostatnia aktualizacja 2010-09-08 10:02

Lotnisko w Szymanach. Według raportu Rady Europy to tu lądowały samoloty CIA z więźniami
podejrzewanymi o terroryzm
Lotnisko w Szymanach. Według raportu Rady Europy to tu lądowały samoloty CIA z więźniami podejrzewanymi o terroryzm
Fot. Jerzy Gumowski / AG

Agent o imieniu Albert i jego przełożony Mike - których nazwisk AP nie ujawniła ze względów bezpieczeństwa - używali brutalnych metod przesłuchań Abda al-Rahima al-Nashiriego. Schwytano go w Dubaju, przewieziono najpierw do aresztu w Afganistanie, następnie do więzienia CIA w Tajlandii. Piątego grudnia 2002 r. trafił do tajnego więzienia w Polsce - zaledwie w kilka dni po jego otwarciu.

Al-Nashiri był podejrzany o współudział w ataku na amerykański okręt USS Cole w Jemenie w 2000 roku. Schwytano go w Dubaju dwa lata później, przewieziono najpierw do aresztu w Afganistanie, następnie do więzienia CIA w Tajlandii. Piątego grudnia 2002 roku trafił do tajnego więzienia w Polsce - zaledwie w kilka dni po jego otwarciu.

Według raportu inspektora generalnego CIA, Albert użył półautomatycznego pistoletu, symulując egzekucję al-Nashiriego. Więzień był skuty i miał nałożony na głowę kaptur. Po przystawieniu mu do głowy broni Albert parokrotnie naciągał suwadło w pistolecie, udając jego ładowanie. Zbliżał też do nakrytej kapturem głowy więźnia uruchomioną wiertarkę elektryczną, chociaż bez wiertła.

Albert, dziś 60-latek, który był w przeszłości agentem FBI i pochodzi z Egiptu, oraz Mike, dziś ma 56 lat, zostali ukarani naganą, ale władze odmówiły wyciągania dalszych konsekwencji w stosunku do nich.

Przesłuchania Al-Nashiriego w więzieniu w Polsce trwały do stycznia 2003 roku.

Prezydent USA George W. Bush zamknął tajne więzienia CIA (tzw. black sites - czarne miejsca) w 2006 roku.

Al-Nashiri przebywa obecnie w więzieniu wojskowym w bazie amerykańskiej Guantanamo na Kubie. W jego sprawie toczy się nadal śledztwo. Grozi mu rozprawa o terroryzm przed specjalnym trybunałem wojskowym lub normalnym sądem.

Jego prawniczka Nancy Hollander powiedziała, że gdyby żądano skazania go na karę śmierci, tortury będą okolicznością łagodzącą.

Po odejściu z etatu w CIA Albert nadal tam pracuje na prywatnym kontrakcie i zajmuje się szkoleniem funkcjonariuszy. I to najbardziej poruszyło prasę amerykańską - zarzuca ona CIA, że nie potrafi się pozbyć ludzi, którzy łamali prawo.

Według wcześniejszych doniesień, w więzieniu CIA w Polsce przebywał też m.in. Chalid Szejk Mohammed, jeden z liderów Al-Kaidy i organizator ataku terrorystycznego na USA z 11 września 2001 roku. Stosowano tam na nim tzw. waterboarding, czyli symulację topienia przez wlewanie wody do ust po przywiązaniu więźnia do deski.

Polska nigdy nie potwierdziła istnienia tajnych więzień na swoim terytorium.

Raport Inspektora Generalnego CIA z ubiegłego roku wskazywał na istnienie więzień w Polsce, ale krytyczny opis przesłuchań Al-Nashiri nie był włączony do dostępnej publicznie części raportu.

Według źródeł AP, w CIA miała miejsce gorąca debata w sprawie torturowania Al-Nashiri. Wedle jednych agentów - podejrzany zaczął współpracować po dwóch tygodniach ostrych przesłuchań dozwolonymi metodami. Wedle innych, nadal nie chciał ujawnić istotnych informacji i dlatego wysłali do Polski Alberta by zastosował tortury niedozwolen przez Departament Sprawiedliwości USA.

W styczniu 2003 roku do Polski przybyli nowi oficerowie CIA. Gdy usłyszeli o torturach, zameldowali o nich do centrali.

Obecni i byli oficerowie wywiadu amerykańskiego twierdzą, że Albert i Mike, który był odpowiedzialny za więzienie, zostali ukarani. Jak - tego nie ujawniono, ale wiadomo, że Mike wydał zgodę na tortury bez uzyskania zezwolenia od przełożonych.

Inspektor generalny CIA zbadał ten przypadek i powiadomił Departament Sprawiedliwości. Ale prokuratorzy we wrześniu 2003 r. odmówili postawienia zarzutów Albertowi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów