Bartosz Węglarczyk: Wielu komentatorów uważa, że stosunki polsko-amerykańskie znajdują się w najniższym punkcie po 1989 r. Przyjeżdża pan do Warszawy w złym momencie... Lee Feinstein: Polska i
USA są i zawsze będą bliskimi sojusznikami, a wizyta wiceprezydenta Joe Bidena w Warszawie i jego bardzo udane rozmowy z prezydentem i premierem są tego dowodami.
Zdziwił się pan, że premier Tusk już zaakceptował udział Polski w nowym projekcie tarczy antyrakietowej? Podczas ubiegłorocznych negocjacji ten sam rząd tak bardzo się nie spieszył. - Okazuje się, że im lepiej ludzie poznają nową koncepcję tarczy antyrakietowej, tym bardziej ją lubią. Cieszę się, że wasz rząd zaakceptował ten projekt.
Niemal wszyscy specjaliści od polityki zagranicznej w Polsce uważają, że nasz sojusz zdecydowanie osłabł wraz ze zmianą prezydenta w Białym Domu. - Nie zgadzam się z tą tezą. Prezydent
Barack Obama uważa, że sojusz atlantycki jest podstawą naszego bezpieczeństwa. Moja żona jest Szkotką i obywatelką brytyjską, sam jestem zwolennikiem tego sojuszu.
Naszymi najlepszymi przyjaciółmi są demokratyczne państwa NATO. Polska w ciągu zaledwie 10 lat weszła to ścisłej czołówki krajów NATO i dziś ramię w ramię z nami działa w Kosowie, Afganistanie, wcześniej w Iraku. Prezydent Obama, sekretarz stanu
Hillary Clinton i wiceprezydent Biden podkreślają zawsze, jak ważna jest dla nas ścisła współpraca z sojusznikami, w tym z Polską.
Polski
MON i Pentagon wynegocjowały porozumienie o współpracy sił specjalnych. Proszę mi wierzyć, bardzo niewiele krajów na świecie zawarło z nami podobne porozumienie. Wiceprezydent Biden w środę w Warszawie powiedział, że z tego, co wie od amerykańskich wojskowych, polskie siły specjalne należą do najlepszych na świecie.
Ale przed wizytą wiceprezydenta mieliśmy całą sprawę związaną z porzuceniem przez nową administrację planów budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. Wielu obserwatorów jest przekonanych, że wizyta wiceprezydenta była próbą naprawienia złego wrażenia, jakie pozostawiliście po sobie w Polsce, rezygnując z planów budowy tarczy. - Wiceprezydent już od 30 lat jest oddany sprawom Polski. To on jako senator i szef senackiej komisji spraw zagranicznych czasem wbrew panującej powszechnie opinii popierał pomysł przyjęcia Polski do NATO. Przyjaźń z Polską i wizyty w tej części świata leżą w jego naturze.
Ameryka potrzebuje przyjaciół. Nie mamy lepszych przyjaciół niż Polska i inne europejskie demokracje. Prezydent Obama spotkał się dwa razy z polskim prezydentem i raz z premierem. Nasi ministrowie spraw zagranicznych spotykali się wcześniej i spotkają się ponownie 4 listopada w Waszyngtonie.
Barack Obama wierzy we współpracę z innymi krajami. Wierzy, że taka współpraca leży w naszym interesie. Nasz rząd mówił o tym wielokrotnie i ja sam głęboko wierzę, że artykuł 5. NATO o tym, że atak na jednego członka Sojuszu jest atakiem na wszystkich, to bardzo poważne zobowiązanie. Prezydent powiedział, że jest to "zobowiązanie na nasze czasy i po wsze czasy". Potwierdził to w Warszawie wiceprezydent Biden.
Jak stosunki USA z Polską wyglądają na tle nowej polityki Białego Domu wobec Rosji? - Prezydent Obama chce, by Ameryka i
Rosja podpisały nowe porozumienie o redukcji sił nuklearnych. I jestem przekonany, że takiego porozumienia chcemy my wszyscy, nie tylko Amerykanie.
Równocześnie administracja USA dała jasno do zrozumienia, że są pewne wartości, które uważamy za nienaruszalne. Zdecydowanie odrzucamy koncepcję stref wpływów, popieramy prawo niepodległych państw do wyboru sojuszy. Artykuł 5. NATO jest dla nas bardzo ważnym i prawdziwym zobowiązaniem, a prezydent Obama mówił o tym, że Sojusz potrzebuje planów zapasowych w odniesieniu do wszystkich krajów NATO.
Jak ważna jest misja NATO w Afganistanie dla naszych dwustronnych stosunków? Co by się stało, gdyby polski rząd postanowił wycofać nasz kontyngent z Afganistanu? - To nasza wspólna walka. Doceniamy wasz wysiłek w tej sprawie, wiemy, że straciliście żołnierzy i opłakujemy ich razem z wami. Nie przypadkiem ostatnim punktem środowej wizyty wiceprezydenta Bidena w Warszawie było mające prywatny charakter spotkanie z polskimi weteranami misji afgańskiej.
Co z negocjacjami na temat umowy o pobycie wojsk amerykańskich w Polsce? Miały się skończyć w sierpniu, potem mówiono o wrześniu, mamy koniec października. Co się dzieje? - To jest porozumienie na wiele lat. Nic dziwnego, że to wszystko trwa. Ale jestem optymistą co do szybkiego zakończenia tych negocjacji.