http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Polska odwraca się od Ameryki

Michał Baranowski*
2009-09-09, ostatnia aktualizacja 2009-09-09 13:44

Nieobecność Prezydenta Obamy na obchodach wybuchu drugiej wojny światowej dała symboliczny wymiar poczuciu oziębienia w relacjach polsko-amerykańskich.

Proamerykańska orientacja Polski leży w interesie narodowym Stanów Zjednoczonych i wielu w Waszyngtonie zakłada, że tej orientacji nic nie jest w stanie zmienić. Ale jak pokazują najnowsze badania opinii publicznej Transatlantic Trends Polska przestaje być bastionem proatlantyckości w Europie. Jeżeli Ameryka chce by tradycyjnie proamerykańska Polska pozostała wiernym sojusznikiem, USA muszą ostrożnie podejść do spraw, które mają strategiczna wagę dla Polski, a w szczególności do dialogu z Rosją oraz tarczy antyrakietowej.

Polska nie jest już najbardziej proamerykańskim krajem Europy. W Niemczech opinia, że Obama dobrze radzi sobie z wyzwaniami polityki zagranicznej wzrosła z 12 do 92 procent w porównaniu do opinii wobec polityki Busha. W Polsce również odnotowano wzrost, ale zaledwie o 11%, najniższy wśród badanych krajów. Podobnie, kiedy zapytano o stan stosunków transatlantyckich, 43% opinii publicznej w zachodnie Europie odnotowało poprawę, a w Polsce tylko 23% było tego zdania.

Projekt resetu w stosunkach USA-Rosja, powoduje coraz silniejsze wrażenie w Warszawie i w innych stolicach środkowoeuropejskich, że polityka Stanów wobec naszego regionu podporządkowana jest polityce wobec Rosji. Dzieje się tak pomimo silnych słów Prezydenta Obamy w Moskwie oraz wice Prezydenta Bidena w Tbilisi, że Rosja nie może liczyć na sferę wpływów w Europie wschodniej. W Waszyngtonie ostatnio mówi się, że Amerykański prezydent chce zdążyć z decyzją wobec projektów tarczy przed spotkaniem z Miedwiediewem pod koniec września. Taka konotacja, nie byłaby dobrym sygnałem dla Polski i Czech.

Najbliższym testem dyplomacji Amerykańskiej będzie sprawa tarczy antyrakietowej. Dla Polski umowa o tarczy była wyborem strategicznym i tak powinna być ona rozumiana w Waszyngtonie. Strona Amerykańska nie powinna łączyć swojej decyzji ze stanowiskiem Rosji. W interesie Ameryki jest, aby rozwiązanie sprawy tarczy potwierdzało sojuszniczy charakter stosunków amerykańsko-polskich i nie obniżało bezpieczeństwa Polski.

Polska nie jest najważniejszym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Najważniejsze wyzwania i interesy Ameryki nie leżą już w Europie, ale na bliskim wschodzie, w Azji centralnej, oraz w basenie Pacyfiku. Natomiast powinno być jasne, że jest to w interesie Stanów Zjednoczonych, aby Polska pozostała wiernym sojusznikiem - czy to walcząc w Afganistanie, czy jako partner w Unii Europejskiej. Administracja Obamy powinna bardziej postarać się ocieplić stosunki polsko-amerykańskie oraz poprawić wizerunek USA w Polsce. Najlepszym tego testem będzie decyzja o tarczy oraz rozwój dialogu z Rosją.

* Michał Baranowski jest analitykiem w waszyngtońskim biurze fundacji German Marshall Fund of the United States, prowadzącej coroczne badanie opinii publicznej Transatlantic Trends na temat stosunków transatlantyckich.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':