Gubernator wpadł dzięki podłuchowi telefonicznemu. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej gubernator przeprosił rodzinę i opinię publiczną, ale nie przyznał się wprost do tego, że był klientem eksluzywnego seksklubu. Pikanterii tej sprawie dodaje to, że Spitzer, były prokurator generalny, przez lata budował swoją reputację, walcząc z korupcją i pornografią. Magazyn "Time" mianował go zresztą "Krzyżowcem Roku" za "czyszczenie" życia publicznego.
Źródło: Gazeta Wyborcza