http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Świat >  Stany Zjednoczone

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Świat RSS

Więzienie CIA w Polsce od 2002 roku?

Marcin Gadziński, Waszyngton
2005-12-08, ostatnia aktualizacja 2005-12-08 08:57

Więzienie CIA w Polsce utworzono w 2002 roku. Po ujawnieniu jego istnienia w mediach kilka tygodni temu błyskawicznie je zlikwidowano, tak by polskie władze mogły mówić w czasie teraźniejszym, że żadnego więzienia w Polsce nie ma - twierdzi radio amerykańskiej sieci ABC

SONDAŻ
Czy wierzysz, że w Polsce nie było tajnych więzień CIA?

tak
nie

CIA i rząd USA wywierają presję na kilka amerykańskich redakcji, by nie publikowały informacji o tajnym więzieniu w Polsce, w którym wywiad amerykański przetrzymywał terrorystów z al Kaidy. Według informacji "Gazety" przynajmniej cztery gazety, agencje i stacje TV uzyskały z własnych źródeł w CIA potwierdzenia istnienia takiego obiektu w Polsce. Wśród nich mogą być m.in. agencja prasowa AP oraz prestiżowy magazyn "New Yorker", który jako pierwszy napisał m.in. o skandalu w Abu Ghraib.

Wśród waszyngtońskich dziennikarzy piszących o służbach specjalnych praktycznie nikt nie ma wątpliwości, że tajne więzienie w Polsce rzeczywiście istniało. Źródła materiałów "Washington Post" i telewizji ABC (same redakcje mówią o byłych i obecnych oficerach CIA) są uznawane za "bardzo solidne".

W kilku innych redakcjach trwa wewnętrzna debata, czy uznać argumenty rządu i CIA, że ujawnienie konkretnej lokalizacji więzień jest narażeniem bezpieczeństwa narodowego USA i ich sojuszników. Media amerykańskie przeważnie przystają na umotywowane w ten sposób prośby rządu, nie chcąc się narażać na zarzuty, że ich publikacje narażają życie Amerykanów na niebezpieczeństwo.

To po interwencji prawników CIA dziennik "Washington Post" w materiale o tajnych więzieniach nie ujawnił konkretnie, że chodzi o Polskę, choć miał potwierdzenie tej informacji. Identyczna sytuacja miała miejsce w ABC. W materiale radiowym wyemitowanym przez ABC Radio przed interwencją prawników CIA Brian Ross, reporter nagradzany za dziennikarstwo śledcze, stwierdził jasno, że więzienie utworzono w Polsce w 2002 roku. I że po ujawnieniu sprawy przez "Washington Post", więźniów wywieziono w pośpiechu, by władze amerykańskie, ale także polskie, mogły w czasie teraźniejszym zaprzeczać istnieniu więzienia.

Dwie godziny przed emisją materiału telewizyjnego ABC stwierdziła, że przystaje na prośbę CIA. Prawnicy stacji zastąpili w materiale Polskę stwierdzeniem o "jednym z krajów Europy Wschodniej".

Zmiany nie dało się już jednak dokonać we wcześniej wyemitowanym materiale radiowym oraz przez przeoczenie na opisanej w środę przez "Gazetę" liście przetrzymywanych w Polsce terrorystów, umieszczonej na stronie internetowej ABC. Jest na niej 11 nazwisk najważniejszych terrorystów z al Kaidy schwytanych przez Amerykanów między rokiem 2001 a 2005. Wszyscy mają na sumieniu udział w zamachach, w których śmierć poniosły setki i tysiące niewinnych ofiar.

Ile było lotów?

Na Polskę jako lokalizację tajnego więzienia CIA wskazywała już wcześniej organizacja praw człowieka Human Rights Watch. Jako dowód podawała informacje o lądowaniu samolotu CIA na lotnisku w Szymanach pod Olsztynem we wrześniu 2003 r. Właśnie w tym czasie Chalid Szejk Mohammed - najważniejszy pojmany członek al Kaidy - miał zostać wywieziony przez Amerykanów z Pakistanu.

Do tej pory Human Rights Watch twierdziła, że samolot CIA lądował w Polsce tylko raz. - Ale wiemy, że w Polsce lądowały też inne samoloty CIA i nie tylko w Szymanach. Nie mamy jeszcze rejestrów tych lotów w ręku, ale mamy nadzieję, że wkrótce dotrze do nich badająca sprawę komisja Rady Europy - mówi John Sifton, ekspert ds. terroryzmu w Human Rights Watch.

- Z liczbą lotów CIA wybuchła w Europie jakaś histeria - uważa w rozmowie z "Gazetą" ekspert amerykański. - Tylko niewielki procent lotów maszyn związanych z CIA dotyczy przerzucania więźniów, reszta to normalna, codzienna działalności agencji.

Prezydent: więzień nie było

Tymczasem polscy politycy zdecydowanie zaprzeczają, jakoby więzienia znajdowały się w naszym kraju. - Nie ma i nie było tajnych więzień w Polsce - mówił wczoraj prezydent Aleksander Kwaśniewski. Szef MSZ Stefan Meller nazwał doniesienia o więzieniach CIA kaczką prasową.

Prezydent Kwaśniewski powtórzył wczoraj w Radiu ZET jeszcze raz, że w Polsce nie ma i nie było tajnych więzień: - Jestem przekonany, że w Polsce nie byli więzieni więźniowie al Kaidy, ani żadni inni więźniowie, którzy znaleźliby się tutaj w jakiś tajny sposób, nieznany nam. Doniesienia prasy amerykańskiej wydają mi się dalekie od prawdy.

Prezydent pytany, czy przetrzymywanie więźniów w Polsce byłoby możliwe bez jego wiedzy, dodał: - Wydaje mi się, że gdyby w ramach współpracy wywiadowczej tego rodzaju działanie było, to zapewne pewną akceptację w kręgach politycznych powinno mieć, także prezydenta, ale ja pani mówię - takich więzień na terenie Polski nie było i nie ma.

Prezydent dodał jednak, że politycy w takich sprawach się asekurują: - Akcje wywiadowcze mają to do siebie, że jest często tak głęboka tajność, że nawet prezydenci o tym nie wiedzą.

Wieczorem na spotkaniu w Amerykańskiej Izbie Handlowej w Polsce Kwaśniewski nazwał doniesienia na temat więzień CIA "sprawą nieprawdziwą, dętą". - To pogarsza klimat wokół Stanów Zjednoczonych w Europie. Pojawia się przekonanie, że Amerykanie nadużywają swojej roli supermocarstwa czy "żandarma świata" - mówił prezydent.

Zbigniew Siemiątkowski, były szef Agencji Wywiadu, która współpracuje z CIA w walce z terroryzmem powtarza, że: "Nic mu nie wiadomo na temat tajnych więzień CIA". Krzysztof Janik, były szef MSWiA, używa również formuły: "Nic mi na ten temat nie wiadomo".

Zbigniew Wassermann, koordynator ds. służb specjalnych, w Radiu RMF ocenił informacje o tajnych więzieniach CIA na terenie Polski jako "fakt prasowy". Nie są mi znane żadne przesłanki, które pozwalają poważnie taką tezę potwierdzić - dodał Wassermann. - Żadnych dowodów, żadnych materialnych wskazań, że takie fakty miały miejsce. Można też powiedzieć, że opinia publiczna otrzymała bardzo istotną informację od prezydenta Kwaśniewskiego. Nie ma powodów, żeby mu nie wierzyć - mówił minister.

Minister spraw zagranicznych Stefan Meller "czeka na wiedzę, skąd się biorą takie dziennikarskie kaczki". Jego poprzednik Daniel Rotfeld twierdzi, że: "Nie widzi racjonalnej przyczyny, dla której więzienia mogłyby w Polsce powstać". Zdaniem byłego szefa dyplomacji "albo jest to element politycznej walki, która toczy się w Stanach Zjednoczonych, albo organizacje humanitarne usiłują zrobić wokół tej sprawy szum, aby dzięki temu uzyskać jakieś informacje".

Sejm: będzie komisja?

W środę o możliwości powołania przez Sejm specjalnej komisji, która zbadałaby sprawę tajnych więzień CIA, mówił przewodniczący komisji ds. służb specjalnych Roman Giertych. Na razie ta inicjatywa nie ma większego poparcia w Sejmie. - Mamy zapewnienia ze strony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, że takich więzień nie było - tłumaczył niechęć do jej utworzenia Przemysław Gosiewski z PiS.

Paweł Graś (PO), członek speckomisji, zapowiedział, że na środowe posiedzenie komisji został zaproszony koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann oraz szef Agencji Wywiadu Zbigniew Nowek.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

5

1 głos

Gazeta Wyborcza
Newsletter

Nie przegapisz żadnej wiadomości. Zamów codzienny newsletter z najnowszymi informacjami Gazety Wyborczej Zobacz przykład