http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Radovan Karadżić zbojkotował swój proces

bart
2009-10-27, ostatnia aktualizacja 2009-10-26 15:58

Przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla Byłej Jugosławii miał ruszyć w poniedziałek proces Radovana Karadżicia, przywódcy bośniackich Serbów z czasów wojny domowej w Bośni w latach 90. Akt oskarżenia zarzuca mu wielokrotne ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Pierwsza rozprawa trwała jednak zaledwie dwadzieścia minut, gdyż Karadżić ją zbojkotował i nie pojawił się na sali. - Wzywam oskarżonego do nieutrudniania postępowania - mówił, nie kryjąc irytacji, prowadzący rozprawę południowokoreański sędzia O-Gon Kwon. Tymczasem Karadżić już w zeszłym tygodniu zapowiedział, że nie będzie pojawiał się na rozprawach, gdyż zamierza bronić się sam i potrzebuje czasu, by się do tego przygotować. W poniedziałek odmówił wyjścia z celi aresztu w Hadze (przebywa tu od lata zeszłego roku, kiedy deportowano go z Serbii). Na kolejnej rozprawie - we wtorek po południu - prokurator ma odczytać akt oskarżenia bez względu na to, czy Karadżić będzie na sali, czy nie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos