O ekspertyzach poinformował rzecznik Komitetu Śledczego FR Władimir Markin. Nie podał jednak, kogo konkretnie dotyczą błędy. Szczegółowe dane w tej sprawie przewodniczący Komitetu Śledczego FR Aleksandr Bastrykin przekazał w środę przebywającemu w Moskwie prokuratorowi generalnemu RP Andrzejowi Seremetowi.
- Zostaliśmy poinformowani podczas spotkania, że w trzech przypadkach rozpoznanie ciał ofiar katastrofy smoleńskiej poprzez osoby bliskie było inne niż wynik badań genetycznych i to jest wszystko. Oczywiście strona rosyjska uznaje wiarygodność badań genetycznych ponad to rozpoznanie - mówił dziś Seremet.
- Nie ma powodu, żeby dopatrywać się jakiejś sensacji ani tego, że jest to identyfikacja błędna. Dbajmy o to, żeby nie wywoływać popłochu wśród rodzin ofiar - dodawał.
- Prokurator generalny dodaje, że informacje te zostały zweryfikowane, zanim te osoby zostały pogrzebane.
Bastrykin rozmawiał też z Seremetem o możliwości wspólnego zbadania przez biegłych z Rosji i Polski oryginałów nagrań z czarnych skrzynek Tu-154M. Według Markina strona rosyjska zadeklarowała też gotowość dopuszczenia przedstawicieli Polski do wraku Tupolewa na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku przed zakończeniem rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Źródło: Gazeta Wyborcza