- Dopiero budujemy zaufanie między sobą - mówi "Gazecie Wyborczej" dyplomata biorący udział w rozmowach. - Rosjanie byli ostrożni, ale życzliwi. Ciągle nam jednak do końca nie ufają, jakby sądzili, że chęć poprawy stosunków z naszej strony może być blefem.
Oficjalne wypowiedzi były bardzo entuzjastyczne. - Jestem przekonany, że zaczynamy nowy rozdział w relacjach polsko-rosyjskich, i to będzie dobry rozdział w tysiącletnich stosunkach naszych państw - powiedział prezydent Bronisław Komorowski. Podziękował Miedwiediewowi jeszcze raz za udział w kwietniu w pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie oraz za uchwałę Dumy Państwowej potępiającej zbrodnię w Katyniu.
- Miejmy oczy otwarte na przeszłość, ale bądźmy otwarci na przyszłość - tak prezydent Rosji
Dmitrij Miedwiediew mówił nagradzając Orderem Przyjaźni Andrzeja Wajdę, autora filmu "Katyń". - Zaczynamy się słuchać, jesteśmy gotowi mówić o najbardziej trudnych sprawach w naszej historii.
Wzruszony Wajda dziękował, ale zarazem prosił o doprowadzenia do końca sprawy Katynia. - Jest pan pierwszym prezydentem Rosji, który obiecał całkowite odtajnienie dokumentów katyńskich - mówił reżyser.
Rosja przekazała w ubiegłym tygodniu kolejne 50 tomów akt śledztwa katyńskiego, ale wciąż 47 jest utajnione.
Komorowski mówił po spotkaniu z Miedwiediewem, że Polska liczy na zrozumienie ze strony rosyjskiej potrzeby pełnego ujawnienia dokumentacji dotyczącej zbrodni katyńskiej.
Rosyjski prezydent podkreślił, Rosja w sprawie "tragedii katyńskiej" podjęła w ostatnim czasie szereg bezprecedensowych kroków, łącznie z "przekazaniem odpowiednich materiałów archiwalnych sprawy katyńskiej". Przypomniał też rezolucję, którą 26 listopada przyjęła rosyjska Duma Państwowa."Taka linia będzie kontynuowana, wybraliśmy ją absolutnie świadomie. Dokonałem swojego wyboru i my z tej drogi nie zejdziemy. Powinniśmy znać prawdę - ona jest potrzebna - i Polakom, i nie w mniejszym stopniu obywatelom naszego kraju, Rosjanom, ponieważ nasza historia jest związana wydarzeniami tragicznymi, przez które cierpieli ludzie, olbrzymia liczba ludzi" - mówił Miedwiediew. Bo podczas represji (stalinowskich) zginęła też olbrzymia liczba obywateli rosyjskich.
"Będziemy kontynuowali naszą współpracę w tej sprawie. Myślę, że w rezultacie końcowym to będzie sprzyjało zamknięciu najbardziej skomplikowanych spraw w naszych stosunkach" - zaznaczył rosyjski prezydent.
Jak dodał, te "komplikacje" nie dotyczą tylko tematu Katynia, ale również wcześniejszego okresu. "Mam na myśli wojnę domową w naszym kraju, gdy dziesiątki tysięcy czerwonoarmistów, którzy znaleźli się w Polsce, zniknęli albo zginęli i w tych sprawach też trzeba prowadzić dialog" - podkreślał Miedwiediew.
Sprawy trudne, ale nie beznadziejne Obaj prezydenci otworzyli po południu V Polsko-Rosyjskie Forum Dialogu Obywatelskiego. - Dzisiaj jest wielki dzień w stosunkach polsko-rosyjskich i związane jest to nie tylko z tym, że pierwszy raz od dawna w Polsce z wizytą oficjalną jest prezydent Federacji Rosyjskiej, ale jest to wielki dzień również dlatego, że zmienia się duch naszych stosunków, nad którymi przez bardzo długi czas wisiało widmo przeszłości - mówił Miedwiediew.
- Nie oznacza to, że przeszłość zniknęła, że nie zostało żadnych kwestii z tym związanych. Ważne jest to, że znów zaczynamy słuchać się nawzajem, to że jesteśmy gotowi do tego, żeby omawiać najtrudniejsze, najbardziej mroczne i najcięższe strony z naszej wspólnej historii - podkreślił rosyjski prezydent.
Jak dodał, "problem często polega nie na tym, że nie pamięta się prawdy, a na tym, żeby móc powiedzieć tę prawdę i być gotowym do jej przyjęcia".
Polska, i Rosja - mówił - "bardzo wiele straciły w XX wieku". - I w rezultacie wojen, które wstrząsnęły Europą, i od reżimów totalitarnych, które poświęciły ogromną liczbę swoich obywateli. Dlatego naszym świętym obowiązkiem jest doprowadzenie tej pracy do końca, tak żeby między państwami, a przede wszystkim narodami nie zostały powody do wzajemnego braku zaufania. I właśnie taki jest cel pracy Polsko-Rosyjskiego Forum Dialogu Obywatelskiego" - zaznaczył Miedwiediew.
Jego zdaniem, jedynie "nie zamykając oczu na przeszłość i nie wypierając się swojej historii, ale nazywając bardzo dokładnie to, co miało miejsce - z jakiej przyczyny i do czego to doprowadziło", Polska i Rosja może zbudować "stosunki partnerskie, które będą korzystne dla obu stron".
Katastrofa smoleńska: Pełna jawność i zgodność Prezydenci Polski i Rosji obejmą patronatem obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia, a także wzniesienie monumentu na miejscu katastrofy Tu-154M. Komorowski podkreślił, że ma to "kontynuować i pogłębiać te szczególne relacje, które zawiązały się w okresie tak dramatycznego, traumatycznego przeżycia, jak katastrofa smoleńska". Polski prezydent dodał, że w jakiejś mierze ten patronat został przygotowany dzięki pierwszym damom - Polski i Rosji - które wspólnie uczestniczyły w czasie pielgrzymki części rodzin ofiar smoleńskich.
Miedwiediew ocenił, że wzniesienie monumentu na miejscu katastrofy to dobra inicjatywa.
Nie dopuszczam rozbieżności ustaleń rosyjskich i polskich Rosyjski prezydent był pytany o ocenę śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej i o to, czy dopuszcza możliwość, że polscy i rosyjscy śledczy dojdą do różnych ustaleń. "Nie dopuszczam takiej możliwości. Odpowiedzialni politycy, przywódcy struktur śledczych powinni wyjść z obiektywnych danych. We wszelkich sprawach karnych należy przeprowadzić pełne śledztwo w oparciu o drobiazgową analizę dostępnych faktów. Tak sprawy mają się i w Polsce, i w Rosji" - podkreślił Miedwiediew.