Na jednym filmie w roli głównej występuje satyryk i publicysta Wiktor Szenderowicz, na innym szef Narodowych Bolszewików i członek antykremlowskiej koalicji Inna
Rosja Eduard Limonow. Na kolejnym gwiazdą ukrytej kamery jest lider prawicowego ugrupowania walczącego z nielegalną emigracją Aleksandr Potkin.
Wideo jest kontynuacją serii, która w internecie pojawiła się w połowie marca. Wtedy ukrytą kamerą nagrano lidera antykremlowskiego ugrupowania Solidarnost Ilję Jaszyna, publicystę opozycyjnej "Nowej Gaziety" Dmitrija Oreszkina i głównego redaktora rosyjskiego "Newsweeka" Michaiła Fiszmana. Wszyscy trzej wręczali łapówki policjantom. Fiszman został jeszcze pokazany, jak wciąga nosem biały proszek, siedząc na kanapie obok roznegliżowanej kobiety.
Wszyscy sfilmowani przyznają, że
wideo jest autentyczne. Gdy ukazał się pierwszy film z łapówkami i Fiszmanem, Jaszyn w "Nowej Gaziecie" przyznał się, że w tym samym mieszkaniu uprawiał seks z dwoma kobietami Katią Gierasimową i Nastią Czukową, które przedstawiły mu się jako modelki.
Teraz Szenderowicz tak skomentował w blogu wideo ze swoim udziałem: „Panienkę wielorazowego użytku Katię rozpoznałem jeszcze na zdjęciach w »Nowej Gaziecie «. Wiedziałem, że beze mnie to kino się nie obejdzie. I że premiera wkrótce. Gdy przeczytałem artykuł Jaszyna i zdałem sobie sprawę ze wszystkich detali tej błyskotliwej operacji, obraziłem się. Towarzysze czekiści! Toż to dyskryminacja ze względu na wiek. Młodym opozycjonistom dajecie dwie bezpłatne dziewczynki i działkę kokainy, a dla nas, pięćdziesięciolatków, tylko jedną?”.
Zdaniem Szenderowicza za nagraniem i ujawnieniem filmów stoją ludzie premiera Władimira Putina. W
radiu Echo Moskwy satyryk stwierdził, że według jego źródeł istnieje jeszcze wiele podobnych filmów, które mają być użyte do skompromitowania opozycjonistów i niektórych urzędników.
Gazeta "Nowoje Wriemia" uważa, że za seksfilmami stoją działacze proputinowskiej młodzieżówki Nasi oraz Młodej Gwardii - młodzieżówki partii premiera Jedna Rosja. Dziennikarze twierdzą, że to część rozgrywki między prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem a Putinem przed wyborami prezydenckimi w 2012 r. Dowodem na to ma być nieudana próba podobnej kompromitacji kilku członków powołanej przez Miedwiediewa Rady ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.
Podobnie myśli publicystka Julia Łatynina, ale wyśmiewa autorów filmów: - Eduard Limonow sam w swoich książkach opisywał, jak uprawiał seks z Murzynem w nowojorskiej melinie. Jak mógłby go zdyskredytować seks z rosyjską modelką? Ktokolwiek stoi za tą akcją, nie przyłożył się. To amatorszczyzna, która ma tylko przypominać robotę służb specjalnych.