Dziki nonsens - mówi o zarzutach Jerzy Pomianowski, który miesięcznik założył i prowadzi na prośbę Jerzego Giedroycia, zmarłego 10 lat temu legendarnego redaktora naczelnego paryskiej "Kultury".
Skargę do prokuratury złożył Stanisław Kuniajew, redaktor nacjonalistycznego pisma kulturalno-literackiego "Nasz Sowriemiennik". Jest on autorem głośnej przed laty publikacji "Szlachta i my", w której nazwał Polaków faszystami i zdrajcami. Od kilku lat walczy z "Nową Polszą".
Jelena Parżkowa, która kolportuje "Nową Polszę" w Rosji, była już przesłuchiwana w Centrum Przeciwdziałania Ekstremizmowi Głównego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Moskwie. -Żądali ode mnie dokumentów założycielskich wydawnictwa, adresów, na jakie rozsyłamy pismo w Moskwie, a także drukarni -relacjonowała Parżkowa. Pytano ją, jak związała się z redakcją ekstremistycznego pisma.
- Odparłam: czy wiecie, kim jest Jerzy Pomianowski? Czy wiecie, że znał Annę Achmatową i Izaaka Babla, że przetłumaczył na język polski Aleksandra Sołżenicyna, że przyjaźnił się z
Janem Pawłem II? Jaki z niego ekstremista? -mówi Parżkowa.
Wopinii redaktora Pomianowskiego dochodzenie to próba storpedowania spotkania premierów Donalda Tuska i Władimira Putina w Katyniu. Podejmuje ją "najbardziej skrajny odłam szowinistów, rasistów, pogrobowców stalinizmu rosyjskiego".
"Nowaja Polsza" wydawana przez Bibliotekę Narodową ukazuje się od 1999 roku w nakładzie 4 tys. egzemplarzy. Adresowana do rosyjskiej inteligencji zajmuje się głównie literaturą, historią i myślą polityczną, a bardzo rzadko -bieżącymi sporami politycznymi.