http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Imię zbrodni

Marcin Wojciechowski
2009-10-31, ostatnia aktualizacja 2009-10-30 23:21

Tak mocno o zbrodniach dokonanych przez reżim stalinowski na własnym narodzie nie mówił dotychczas żaden przywódca Rosji.

Marcin Wojciechowski
.
Marcin Wojciechowski
SERWISY
Prezydenci Michaił Gorbaczow i Borys Jelcyn mieli wielkie zasługi w tym, by Rosja zmierzyła się ze swoją historią, ale nie doprowadzili tego do końca. Nie zdemontowali potęgi KGB, zmieniając je tylko w Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Nie ujawnili wszystkich archiwów, nie nazwali po imieniu wszystkich zbrodni. Przez kilka lat demokratycznego karnawału Rosja nie uporała się z bagażem historii. Wraz z Władimirem Putinem władza zaczęła gloryfikować sowiecką przeszłość i minimalizować rozmiar zbrodni.

Wiele archiwów zamknięto nawet dla historyków rosyjskich. Ci, którzy ośmielają się je badać, są prześladowani, tak jak prof. Michaił Suprun i płk Aleksander Dudariow z Archangielska.

Miedwiediew uderza w całkowicie nowy ton, który może przełamać rosyjską bezradność wobec historii. Jego tekst został napisany tak, że trafia do każdego Rosjanina. Bo nie ma w Rosji rodziny, która nie straciłaby kogoś w represjach, nawet jeśli byli to działacze partyjni czy funkcjonariusze NKWD. Maszyna terroru mieliła bowiem wszystkich - nawet wczorajszych katów.

Wystąpienie Miedwiediewa może przełamać niechęć i wstyd mówienia w Rosji o tych strasznych zbrodniach. Może oczyścić atmosferę i dusze milionów ludzi. Może sprawić, że Miedwiediew stanie się wreszcie prezydentem cieszącym się prawdziwym poparciem społecznym, a nie nominatem i marionetką swego poprzednika.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 12 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':