http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Syberyjski Czarnobyl

Wacław Radziwinowicz
2009-08-21, ostatnia aktualizacja 2009-08-20 22:42

Nowy Czarnobyl - tak poniedziałkową katastrofę w Sajano-Szuszeńskiej Elektrowni Wodnej nazywają w Rosji. A za granicą chyba nie bardzo zdają sobie sprawę z tego, co się wydarzyło na syberyjskim Jeniseju.

Wacław Radziwinowicz
fot. Agencja Gazeta
Wacław Radziwinowicz
SERWISY
- To tak, jakby zawaliło się Mauzoleum Lenina -mówią mi rosyjscy znajomi. Przez prawie 20 lat elektrownia była "udarną" -czyli szturmową -budową socjalizmu. Obfotografowywaną, opiewaną w pieśniach, pokazywaną stale w wieczornych dziennikach. W dzikich Sajanach komsomolcy z całego imperium brali w betonowe karby dziki Jenisej.

Człowiekowi, który nie widział Jeniseju czy Leny, trudno sobie wyobrazić, jaka to potęga. Te syberyjskie rzeki są szerokie jak mazurskie jezioro, a pędzą z prędkością pociągu towarowego. Tę potęgę przyrody zatrzymała tama szeroka na kilometr, wysoka na ćwierć kilometra. Cud techniki.

Teraz maszynownia cudu jest rozbita i nikt nie potrafi wytłumaczyć, co się stało. -Największy i najbardziej niezrozumiały wypadek na świecie -mówi Siergiej Szmatko, minister energetyki. Dwa tysiące ratowników wypompowują 250 tys. m sześc. zmieszanej z olejem wody z zalanych pomieszczeń giganta. Zabitych będzie co najmniej 70 osób, a mówi się, że w poniedziałek Jenisej mógł porwać nawet ponad 100.

Odbudowa pochłonie ponad miliard dolarów. Syberyjskie huty aluminium z braku prądu ograniczą produkcję -to kolejny miliard z hakiem. Kiedy zacznie się zima, zabraknie prądu dla miast.

Najbardziej przerażające jest jednak to, że katastrofa na Jeniseju wynika z systemu, w jakim żyje Rosja. Klejnot radzieckiej elektryfikacji, tak jak cały wartościowy majątek państwowy, wpadł w ręce oligarchów. Nominalnie elektrownia należy do spółki państwowej, ale jej finanse kontroluje magnat aluminiowy Oleg Deripaska. A zyski w tym roku były ogromne, bo Jenisejem cały czas szła wysoka woda. Elektrowni kazano pracować stale na pełną moc. Właściciele od lat, wyciskając z elektrowni ile się da, skąpili grosza na remonty.

Oligarchowie wszędzie zajeżdżają swoje elektrownie, huty, kopalnie, byle jak najszybciej wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy i ukryć je na zagranicznych kontach. Po co inwestować, konserwować to, co po znajomości na szczytach władzy dostało im się za darmo. Inwestował Michaił Chodorkowski, bo chciał mieć nowoczesną i stabilną firmę. Ma pryczę w więzieniu, a jego Jukos przeszedł pod kontrolę kolegów Putina.

Eksperci ostrzegali od dawna, że rabunkowo eksploatowanej i coraz bardziej przestarzałej gospodarce grozi plaga katastrof, ale ich nikt nie słuchał. Po tym, co się stało w Sajano-Szuszeńskiej, władze się obudziły. Dziś Władimir Putin jedzie na miejsce katastrofy. Zarządził totalną kontrolę stanu technicznego wszystkich ważnych dla Rosji przedsiębiorstw i instalacji. Może się okazać, że Rosji grozi cała seria czarnobyli.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':