Policja rozbiła w Moskwie gang podejrzewany o 20 zabójstw na tle rasistowskim. Od początku roku w Rosji zanotowano 31 morderstw z ksenofobicznych pobudek - podała rosyjska organizacja praw człowieka Sowa.
To dwa razy więcej niż w pierwszym półroczu 2006 r. Zabójstw dopuszczali się głównie skinheadzi i uzbrojone grupy ultrakonserwatystów. Ofiary to w większości imigranci z Azji Centralnej. W sierpniu 2006 r. trzech studentów podłożyło na jednym z bazarów w Moskwie bombę, która zabiła siedmiu Azjatów. W maju br. 18-letni student grafiki przyznał się do zabicia 37 obcokrajowców.