http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Putin nie wyklucza drugiej tury

rim, pap
2012-02-01, ostatnia aktualizacja 2012-02-01 13:44

- Jak wiadomo prawo dopuszcza możliwość drugiej tury wyborów prezydenckich. Będzie to zależeć od woli obywateli. Mam także świadomość, że druga tura nieuchronnie będzie związana z kontynuowaniem określonej walki, a tym samym - z pewną destabilizacją naszej sytuacji politycznej - oświadczył Władimir Putin.

Władimir Putin
Fot. Yana Lapikova AP
Władimir Putin
- Jestem na to przygotowany. Jeśli trzeba będzie, to popracujemy w drugiej turze - powiedział szef rządu i były prezydent w latach 2000-08. Putin mówił o tym w Moskwie podczas spotkania ze studentami prawa z całego kraju, którzy chcą zostać obserwatorami podczas zbliżających się wyborów. W tym celu powołują do życia Korpus Obserwatorów.

Putin liczy na to, że ludzie, którzy pozytywnie oceniają rezultaty jego pracy jako prezydenta, a następnie premiera, przyjdą na wybory i zagłosują na niego. I ostrzegł: - Istnieje niebezpieczeństwo, że wielu moich zwolenników może nie przyjść, uważając, że Putin i tak wygra; że coś tam zrobią, żeby zwyciężył. Otóż niczego robić nie będziemy. Również dlatego pozytywnie zareagowałem na inicjatywę utworzenia Korpusu Obserwatorów. Cały kraj powinien wiedzieć, że wybory będą uczciwe, a wyniki - obiektywne.

Rosyjski premier zaproponował, by młodzi prawnicy z Korpusu Obserwatorów reprezentowali go jako kandydata na prezydenta. Opowiedział się też za obecnością podczas wyborów obserwatorów z zagranicy, zaznaczając jednak, że nie powinni oni być stronniczy. - Współczesny świat powinien być otwarty. Stopień zaufania będzie się zwiększać, jeśli będziemy wzajemnie otwarci - podkreślał Putin.

Sekretarz prasowy szefa rządu Dmitrij Pieskow poinformował, że aby spotkać się ze studentami prawa, Putin wziął w środę jeden dzień urlopu.

Premier jest zdecydowanym faworytem marcowych wyborów. Według niezależnego Centrum Jurija Lewady, gdyby wybory odbyły się w trzeciej dekadzie stycznia, to Putin wygrałby je już w pierwszej turze, zdobywając 62 proc. głosów. Część ekspertów uważa jednak, że wybory te będą dla szefa rządu trudniejsze niż przewidują to sondaże i że konieczna będzie druga tura, w której zmierzy się on z przywódcą Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej Giennadijem Ziuganowem.

O najwyższy urząd w państwie ubiegają się także przywódca nacjonalistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimir Żyrinowski, lider socjalistycznej Sprawiedliwej Rosji Siergiej Mironow i miliarder Michaił Prochorow.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':