http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

3-letnia Madeleine McCann wcale nie została porwana?

Reuters, afp, dp
2007-08-08, ostatnia aktualizacja 2007-08-07 18:49

Brytyjska trzylatka, której poszukiwano na całym świecie, nie została porwana, lecz zginęła w swoim pokoju hotelowym - donoszą portugalskie i brytyjskie media.

Madeleine McCann
Fot. AP
Madeleine McCann
To dramatyczny zwrot w śledztwie, które od trzech miesięcy nie przynosiło rezultatów. Portugalska policja jest podobno przekonana, że dziewczynka zmarła w pokoju na skutek wypadku lub morderstwa. Na ścianie pokoju znaleziono ślady krwi.

Chodzi o Madeleine McCann, która według rodziców 3 maja zniknęła z pokoju hotelowego w Praia da Luz na południu Portugalii, gdzie rodzina pojechała na wakacje. Dziewczynka spała z młodszym bratem i siostrą w pokoju hotelowym, a jej rodzice jedli z przyjaciółmi kolację w restauracji obok.

Dziewczynki poszukiwała portugalska i brytyjska policja. Rodzice zorganizowali gigantyczną kampanię, aby twarz ich córeczki była znana we wszystkich zakątkach świata.

Śledztwo dotychczas toczyło się powoli. Policja uznała za podejrzanego 33-letniego Brytyjczyka Roberta Murata mieszkającego niedaleko hotelu. Lecz - jak twierdziła - nie miała dość informacji, aby go aresztować lub postawić mu zarzuty.

We wtorek poważny portugalski dziennik "Diario de Noticias" napisał, że "policja wie, że Madeleine McCann została zabita 3 maja w apartamencie w Praia da Luz i definitywnie odrzuciła już tezę o porwaniu". Według portugalskiej i brytyjskiej prasy pomógł to ustalić pies specjalnie szkolony do wykrywania zwłok. Na ścianie pokoju. w którym spała Madeleine wywąchał ślady krwi. Trwają analizy, czy była to krew dziewczynki.

Według wyjaśnień policji udzielonych portugalskiemu "Correio de Manha", pies jest w stanie wykryć wyłącznie ślady ciała martwego od co najmniej dwóch godzin, co sugerowałoby, że ciało nieżyjącej już dziewczynki pozostawało w pokoju "od dwóch do czterech godzin". To stawia pod znakiem zapytania zeznania rodziców Maddie i przyjaciół, z którymi byli w Portugalii.

We wtorek portugalska policja ponownie badała pojazdy należące do podejrzanego Roberta Murata, a także do rodziców Madeleine i ich przyjaciół. Szóstka przyjaciół została wzięta pod obserwację przez brytyjską policję.

Państwo McCann udzieli wywiadu telewizyjnego, w którym podtrzymali swoją wersję wydarzeń. - Nie dalej jak w zeszłym tygodniu portugalska policja twierdziła, że szuka żywego dziecka - mówiła pani McCann. Rodzice dziewczynki skarżyli się, że doniesienia niektórych mediów sprawiają im ból.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Grammy żegna W. Houston

Dziś w nocy po raz 54. rozdane zostaną muzyczne odpowiedniki Oskarów. Twórcy widowiska chcą oddać specjalny hołd zmarłej w sobotę Whitney Houston