http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prezydent RPA Jacob Zuma ma już trzecią żonę

wj
2010-01-05, ostatnia aktualizacja 2010-01-04 16:57

Jacob Zuma z nową żoną podczas
uroczystości weselnych
Jacob Zuma z nową żoną podczas uroczystości weselnych
Fot. SIPHIWE SIBEKO Reuters

Prezydent Południowej Afryki Jacob Zuma, nieodrodny syn Zulusów, pojął w poniedziałek trzecią żonę. Na poligamię zezwala nie tylko zuluska tradycja, ale także południowoafrykańskie prawo, uważane za jedno z najbardziej liberalnych na świecie.

Żoną 67-letniego prezydenta została teraz 37-letnia Tobeka Madiba. Wzięli już ślub cywilny, a nawet mają trójkę dzieci. Poniedziałkowa uroczystość w Nkandli, rodzinnej wiosce Zumy w prowincji KwaZulu-Natal, to dopełnienie tradycyjnego ceremoniału. Prezydent wystąpił w stroju z lamparcich i bydlęcych skór, pióropuszu, z włócznią, tarczą i maczugą.

Obecna też była jego pierwsza żona, 67-letnia Sizakele Khumalo, którą poślubił w 1973 r., oraz 34-letnia Nompumelelo Ntuli, zaślubiona w 2007 r. Obydwie mieszkają w domostwie Zumy w rodowej wiosce Nkandla. Wprowadzi się tam także trzecia.

Zuma miał jeszcze dwie inne żony. Pochodząca z królestwa Suazi 60-letnia dziś księżniczka Nkosazana Dlamini-Zuma rozwiodła się z nim w 1998 r. W ostatnich latach stała się nawet jego polityczną przeciwniczką, wspierając jego rywala, b. prezydenta Thabo Mbekiego (w jego rządzie była ministrem dyplomacji). Jednak ostatnio zawarła z Zumą pokój i przyjęła w jego rządzie posadę ministra policji. Piąta żona, Kate Mantsho-Zuma, w 2000 r. odebrała sobie życie.

Kochliwy Zuma ma już w sumie 19 dzieci. Chętnie korzysta z tradycji poligamii i dopełniając zuluskiego obyczaju "loboli", w zeszłym tygodniu posłał podarki rodzinie pewnej księżniczki ze Suazi, którą upatrzył sobie na żonę; sam otrzymał też podarki od rodziny przedstawianej już jako oficjalna narzeczona Glorii Bongi Ngemy z Durbanu, co oznacza wyrażenie zgody na ślub.

- Wielu polityków utrzymuje po kryjomu kochanki i nieślubne dzieci, ale oficjalnie udają, że są wiernymi monogamistami - powiedział Zuma w jednym z wywiadów. - Ja wolę szczerość. Kocham wszystkie moje żony i szczycę się wszystkimi dziećmi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Skrywany raport rządu: Kościołowi ile się da

"Gazeta Wyborcza" poznała rządowy raport o pracy Komisji Majątkowej, która przez 22 lata rozpatrywała roszczenia instytucji Kościoła katolickiego

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W piątek z ''Gazetą'':

  • Emerytury w Europie - informator
  • Gazeta Telewizyjna