http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dezerter z USA prosi o azyl w Niemczech

Anna Wardzińska
2010-03-20, ostatnia aktualizacja 2010-03-19 22:25

Andre Shepherd z Cleveland w Ohio po przyjeździe z Iraku stwierdził, że tamtejsza wojna jest niemoralna oraz nielegalna, i uciekł z armii USA. Niemieckie władze od półtora roku nie mogą zdecydować się, czy przyznać mu azyl.

31 marca 2003, Irak, jeniec wojenny ze swoim synem w amerykańskim więzieniu w Nadżafie
Fot. Jean-marc Bouju AP
31 marca 2003, Irak, jeniec wojenny ze swoim synem w amerykańskim więzieniu w...
SONDAŻ
Czy Andre Shepherd powinien otrzymać azyl?

Tak
Nie
Nie interesuje mnie to

Shepherd to absolwent informatyki jednej z amerykańskich uczelni. Nie mógł znaleźć odpowiedniej pracy, mieszkał więc w aucie, pracował trochę w McDonaldzie i jako taksówkarz.

W 2004 r. postanowił wstąpić do wojska. Jak mówił niedawno dziennikowi "Die Welt", armia oferowała mu pieniądze, mieszkanie i opiekę medyczną - sprawy, o których mógł wtedy jedynie pomarzyć.

Trafił do jednostki w bawarskim Katterbach. We wrześniu 2004 r. został wysłany do Iraku. Jako mechanik śmigłowca Apache wziął udział w szturmie wojsk amerykańskich na Falludżę, gdzie toczyły się szczególnie ciężkie walki. Dziś twierdzi, że bitwa o Falludżę spowodowała zmianę jego nastawienia do polityki USA - uznał, że wojna w Iraku jest sprzeczna z prawem międzynarodowym, bezzasadna, bo dyktator Saddam Husajn nie miał broni masowego rażenia, co miało być pretekstem do inwazji, oraz niemoralna, bo w USA nie mówiło się o jej prawdziwym obliczu.

Kiedy po powrocie do bazy w Niemczech i odpoczynku jednostka Shepherda znów szykowała się do wyjazdu do Iraku, Amerykanin postanowił zdezerterować. Przez prawie dwa lata ukrywał się u przyjaciół w Niemczech, a w listopadzie 2008 r. złożył w niemieckim Urzędzie ds. Migracji i Uchodźców wniosek o przyznanie azylu.

W Niemczech nie rozpatrywano dotąd podobnego przypadku, a urząd nadal zastanawia się, co zrobić. Adwokat Shepherda w wywiadzie dla "Die Welt" powiedział, że uważa wniosek za dobrze uzasadniony, ale widzi w tej sprawie możliwe polityczne przeszkody. Podanie Shepherda zmierza bowiem do zdefiniowania wojny w Iraku jako naruszenia prawa międzynarodowego.

Amerykanin powołuje się na czwartą Zasadę Norymberską, która mówi, że "działanie na rozkaz nie stanowi czynnika zwalniającego z odpowiedzialności za popełnione czyny". Zasady znalazły się w 1945 r. w statucie Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze, który sądził nazistów. Do dziś są podstawą odpowiedzialności karnej osób wprawie międzynarodowym. Shepherd podkreśla też, że rezolucja 1998/77 Komisji Praw Człowieka ONZ uznaje prawo do odmowy odbycia służby wojskowej z powodu sprzeciwu sumienia za nieodłącznie związane z prawem do wolności myśli, sumienia i wyznania zapisanym w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.

Shepherda wspierają organizacje pomagające dezerterom i osobom odmawiającym służby wojskowej. Niemiecka Connection e.V. zamieściła w internecie apel o poparcie Amerykanina - wypełniony formularz w sprawie jego starań o azyl można przesłać do rządu niemieckiego. Inna organizacja - Munich American Peace Committe - przyznała Shepherdowi w 2009 r. pokojową nagrodę.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    55 głosów

Fedorowicz: Jestem dziadek ciacho

''Długo dojrzewałem do bycia odpowiedzialnym, dla moich wnuczek jestem rycerzem, całej rodzinie zapewniam poczucie bezpieczeństwa''