Kierujący chórem Georg Ratzinger, brat
papieża Benedykta XVI, twierdzi, że nie wiedział o wykorzystywaniu chłopców. To kolejna pedofilska afera w Niemczech. Wcześniej przypadki molestowania ujawniono w berlińskim kolegium jezuitów i przyklasztornej szkole w Ettal.
- Stolicy Apostolskiej zależy na wyjaśnieniu skandalu pedofilii w Kościele w Niemczech, by "oddać sprawiedliwość ewentualnym ofiarom - ogłosiły dziś watykańskie media.
W nocie, rozpowszechnionej przez Radio Watykańskie i
dziennik "L'Osservatore Romano", podkreślono, że Watykan popiera diecezję w Ratyzbonie, która wyraziła gotowość przeanalizowania tej "bolesnej kwestii ze zdecydowaniem i w otwarty sposób, zgodnie z dyrektywami Konferencji Episkopatu Niemiec". Za podstawowy cel uznano oddanie sprawiedliwości ofiarom.
W komunikacie na łamach "L'Osservatore Romano" biskup Ratyzbony Gerhard Ludwig Muller oświadczył, że epizody pedofilii w katedralnym chórze chłopięcym nie dotyczą okresu, gdy kierował nim, w latach 1964-1994, ksiądz Georg Ratzinger, starszy brat papieża Benedykta XVI.
Rzecznik diecezji w Ratyzbonie zapowiedział, że "z maksymalną jawnością" przeanalizowane zostaną oskarżenia o wykorzystywanie seksualne w najstarszym chórze kościelnym na świecie. Dziennik zaznaczył przy tym, że na razie oskarżeniom tym nie towarzyszą żadne "obiektywne dowody", a obecne kierownictwo chóru ma trudności z przeanalizowaniem przypadków, do jakich miało dojść w 1958 roku.
"Stolica Apostolska wdzięczna jest za to zobowiązanie do jawności i ma nadzieję, że taką samą postawę wykażą inne instytucje, publiczne i prywatne, jeżeli rzeczywiście wszystkim na sercu leży dobro dzieci" - czytamy.