Uroczystościom intronizacji Chrystusa nie przeszkodziły wątpliwości niektórych mieszkańców rejonu wileńskiego, czy taki akt nie łamie konstytucyjnej zasady autonomii Kościoła i państwa. Samorząd rejonu (nie obejmuje miasta Wilna), w którym zdecydowaną większość mają radni Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, jednogłośnie zdecydował 12 czerwca o uznaniu Chrystusa za króla, a mer rejonu Maria Rekść dzień później publicznie odczytała akt intronizacji.
Ceremonia, która miała pełne poparcie Kościoła, odbyła się w kościele Wniebowzięcia w Mejszogole, który ufundowali Władysław Jagiełło i królowa Jadwiga. Uczestniczył w niej m.in. nuncjusz papieski abp Luigi Bonazzi. Teraz radni rejonu wileńskiego apelują do innych rad samorządowych całej Litwy o dokonanie podobnych aktów, by cały kraj trafił pod panowanie Chrystusa Króla. Nazywają to "lekarstwem na upadek moralny".
Polacy stanowią ponad 60 proc. mieszkańców rejonu wileńskiego, a dominująca tam politycznie Akcja Wyborcza Polaków na Litwie jest ruchem konserwatywnym. Jej jedyny europoseł zdecydował wczoraj o przyłączeniu się w Parlamencie Europejskim do nowej frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów tworzonej przez brytyjskich konserwatystów,
PiS i czeski ODS.