"Izrael skorzystał z siły, by osiągnąć bezpieczeństwo i zrealizować swoje cele polityczne. Od tej logiki musi teraz odstąpić, by nie doszło do kolejnych tragedii, które prowadzą jedynie do umocnienia Hamasu i innych wrogów Izraela w regionie, a także do pogłębienia politycznej izolacji Izraela" - napisali Kouchner, Moratinos i Frattini. Ich tekst zatytułowany "Uniknięcie kolejnej Gazy" ukazał się w piątkowych wydaniach włoskiego "Corriere della Sera", francuskiego "Le Figaro" i amerykańskich "New York Timesa" i "International Herald Tribune".
"Liczba ofiar izraelskiego ataku na Flotyllę Wolności jest nie do przyjęcia. Nic nie usprawiedliwia takiej przemocy" - autorzy tekstu zażądali przeprowadzenia "bezstronnego, przejrzystego i zgodnego z międzynarodowymi normami śledztwa". Domagają się też zakończenia blokady Strefy Gazy i natychmiastowego wznowienia procesu pokojowego między Izraelem a Palestyńczykami.
31 maja izraelscy komandosi dokonali abordażu na statki konwoju wiozącego setki propalestyńskich aktywistów i pomoc humanitarną dla Strefy Gazy. Na jednym ze statków zostali zaatakowani przez pasażerów, którzy według izraelskiej armii mieli pałki, noże i broń palną. Zginęło dziewięciu tureckich aktywistów, w tym jeden z podwójnym tureckim i amerykańskim obywatelstwem.
Z najnowszego sondażu opublikowanego w dzienniku "Haarec" wynika, że większość Izraelczyków popiera decyzję rządu o wysłaniu na statki komandosów. Aż 57 proc. pytanych stwierdziło, że operacja nie zmniejszyła, a wręcz podniosła poziom ich zaufania do władz i armii. Izraelczycy nie przejmują się też pogorszeniem wizerunku Izraela w świecie. 52 proc. badanych nie czuje się zaniepokojonych polityczną izolacją kraju.
Źródło: Gazeta Wyborcza