http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Analityk HRW fetyszystą nazizmu?

Mariusz Zawadzki
2009-09-16, ostatnia aktualizacja 2009-09-15 16:52

Po tygodniowej awanturze Human Rights Watch zawiesza swojego eksperta piszącego krytyczne raporty o Izraelu, który ma dziwne hobby: zbiera medale, sztylety, mundury i inne pamiątki po hitlerowskiej III Rzeszy

Marc Garlasco podczas konferencji prasowej w Jerozolimie w czerwcu br.
Fot. SEBASTIAN SCHEINER AP
Marc Garlasco podczas konferencji prasowej w Jerozolimie w czerwcu br.
Ekscentryczne hobby Marca Garlasco, starszego analityka ds. wojskowości w HRW, nie było nigdy tajemnicą. Rok temu wydał on pod swoim nazwiskiem opasłą, ponad 400-stronicową monografię o odznakach różnych oddziałów niemieckiej armii lądowej i Luftwaffe z czasów II wojny ("The Flak Badges of the Luftwaffe and Heer"). Można ją kupić w największej księgarni świata Amazon.com, a nawet w polskim internecie, gdzie kosztuje 441 zł.

Aferę wywołali dopiero proizraelscy blogerzy z USA, którzy przekopali się przez różne strony i fora internetowe zbieraczy hitlerowskich pamiątek. Znaleźli tam np. zdjęcie Garlasco w bluzie z nadrukiem hitlerowskiego Krzyża Żelaznego. Jeden z forumowiczów pisze: "Super bluza, Mark! Jednakże nie mógłbym nosić jej tutaj, w Niemczech, tzn. mógłbym, ale byłoby mnóstwo gadania...". Albo taki oto komentarz analityka HRW: "To jest cool! Ta skórzana kurtka SS mrozi mi krew w żyłach i to jest cool!".

Marc Garlasco podpadł blogerom kilkoma raportami o ofiarach armii izraelskiej w Autonomii Palestyńskiej. W tym roku donosił, że w wojnie z Hamasem Izraelczycy użyli bomb fosforowych na terenach gęsto zaludnionych. Zajmował się też słynną sprawą masakry na plaży w Gazie, gdzie w 2006 r. niemal cała rodzina zginęła w niespodziewanym wybuchu. Świat obiegły wtedy zdjęcia małej dziewczynki rozpaczającej nad ciałem ojca. Po śledztwie Garlasco HRW ogłosiła, że plażowiczów trafił pocisk wystrzelony z izraelskiego moździerza. Izraelska armia do dziś temu zaprzecza i oskarża analityka o stronniczość i brak profesjonalizmu.

Kiedy blogerzy odsłonili militarne fascynacje Garlasco, do natarcia na HRW przystąpił rząd Izraela. - Teraz łatwiej zrozumieć, dlaczego HRW, która kiedyś pomagała sowieckim dysydentom walczyć z tyranią, przekształciła się w organizację, która pomaga najgorszym grupom terrorystycznym i reżimom atakować kraje demokratyczne - wypalił Ron Dermer, najbliższy doradca premiera Beniamina Netanjahu. Dodał, że za sprawą swojego analityka HRW osiągnęła "nowe dno".

Organizacja stanęła w obronie Garlasco w specjalnym oświadczeniu: "Nigdy nie wyrażał nazistowskich ani antysemickich poglądów. Jego niemiecki dziadek został przymusowo powołany do wojska w czasie II wojny i służył jako operator radaru w baterii przeciwlotniczej. To popchnęło go do zbierania pamiątek wojskowych. Jego komentarze na forach internetowych wyrażają jedynie entuzjazm kolekcjonera. Fałszywe oskarżenia są afrontem dla Garlasco i innych poważnych historyków wojskowości".

Blogerzy rzucili się na to oświadczenie jak zwierzyna na swoją ofiarę: "Historyczna wartość odznak na niemieckich bateriach przeciwlotniczych jest równie wielka jak pytanie, którym kolorem Kartagińczycy malowali słonie podczas przeprawy przez Alpy i marszu na Rzym. Zainteresowanie nazistowskimi medalami zdradza manię, której nie da się wyjaśnić jako normalne hobby!" - pisał bloger Yaacov Ben Moshe, jako bonus publikując zdjęcie samochodu analityka. Ma on numery rejestracyjne FLAK88 - tak nazywało się niemieckie działko przeciwlotnicze z II wojny.

- To, że starszy analityk z HRW okazuje się nazistowskim fetyszystą, budzi wątpliwości - wtórował blogerom prof. Gerald Steinberg, szef organizacji NGO Monitor krytykującej sposób, w jaki obrońcy praw człowieka relacjonują konflikt izraelsko-arabski.

Z biegiem dni HRW i jej ostrzeliwany ze wszystkich stron analityk zaczęli przechodzić do defensywy. Kilka dni temu Garlasco przeprosił za "sztubackie i niesmaczne komentarze na forach, zdradzające entuzjazm kolekcjonera". Wczoraj HRW postanowiło go zawiesić do czasu zakończenia wewnętrznego śledztwa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 21 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów