http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Więzienie dla b. prezydenta Izraela

d, PAP
2011-11-10, ostatnia aktualizacja 2011-11-10 09:10

Sąd Najwyższy w Tel Awiwie podtrzymał w czwartek wyrok dla byłego prezydenta Izraela Mosze Kacawa, skazanego wcześniej przez sąd niższej instancji na siedem lat więzienia za gwałt i inne przestępstwa seksualne - podały izraelskie media.

Mosze Kacaw
.
Mosze Kacaw
"Bez żadnych wątpliwości gwałt miał miejsce, ponieważ do stosunków seksualnych doszło bez zgody, nawet jeśli były jakieś więzi uczuciowe" - cytują media uzasadnienie sędziów.

66-letni Kacaw, który stał na czele Izraela w latach 2000-2007, zaprzeczał oskarżeniom o gwałt, molestowanie seksualne i nękanie, wniesionym przez trzy byłe współpracownice. W grudniu 2010 roku izraelski sąd uznał go za winnego, a w marcu skazał na karę więzienia.

W 2006 r. Władimir Putin mówił o prezydencie Izraela: "Dziesięć kobiet zgwałcił! Nigdy bym się po nim tego nie spodziewał! Wszyscy mu zazdrościmy!" Te słowa miały paść po spotkaniu Putina z premierem Izraela na Kremlu, kiedy rosyjski przywódca myślał, że mikrofony są już wyłączone. Pointą miało być: "Przekażcie pozdrowienia swojemu prezydentowi! Okazał się bardzo silnym mężczyzną!".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':