Przecięcie wrzodu, jakim była zmowa milczenia, niedowierzanie i fałszywa obrona biskupów przed "oszczerstwami" czy "przesadnymi oskarżeniami" księży o pedofilię, to jedna z najważniejszych zmian w Kościele, jaką pozostawi po sobie Benedykt XVI. - Przypomnijmy twarde słowa Jezusa: "Kto zgorszy jednego z maluczkich, temu byłoby lepiej uwiązać kamień młyński u szyi i wrzucić go w morze" - mówił
papież kilka dni przed wczorajszym spotkaniem z biskupami Irlandii.
W zeszłym roku opublikowano dwa raporty o irlandzkich księżach parafialnych oraz o katolickich szkołach i ośrodkach wychowawczych, które objęły okres od lat 30. do 90. XX w. Pokazały one, że molestowanie seksualne dzieci "przyjmowało skalę endemii", zwłaszcza w zakładach zakonu Braci w Chrystusie. Siostry Miłosierdzia (magdalenki) i inne zgromadzenia żeńskie w Irlandii zostały oskarżone o powszechne bicie dziewcząt i zmuszanie ich do niewolniczej pracy.
Ujawniono fragmenty zeznań ponad 2,5 tys. ofiar. Opisują one np. historię księdza, który gwałcił wychowanków i wychowanki prawie każdej nocy i nie został odsunięty od pracy. Tabu wokół kościelnych ośrodków nie chcieli złamać ani biskupi, ani
policja, ani parafianie. Nie protestowali, choć w sąsiedztwie niektórych internatów nocami słychać było krzyki maltretowanych dzieci. Krycie przestępstw przez Kościół było - jak przyznał niedawno irlandzki episkopat - wręcz obsesyjne.
Trzej kolejni nieżyjący już zwierzchnicy diecezji Dublina nie przekazywali policji doniesień o gwałceniu dzieci, a podejrzanych księży przesuwali z parafii do parafii, by uniknąć skandalu. Kard. Desmond Connell (1987-2004) dopiero po siedmiu latach rządów w archidiecezji dublińskiej zaczął współpracować z policją i udostępnił jej część kościelnych dokumentów na temat przestępstw księży. Wcześniej ukrywał je w swej rezydencji.
Irlandia (głównie rząd, który był prawnie odpowiedzialny za ośrodki wychowawcze) wypłaciła ofiarom ponad 800 mln euro odszkodowań. Suma ta wzrośnie wkrótce do blisko półtora miliarda - bo choć uznano już roszczenia ok. 12,5 tys. ofiar irlandzkich braci i sióstr zakonnych, na rozpatrzenie czeka kolejne dwa tysiące wniosków.
Rozpoczęte wczoraj dwudniowe spotkanie Benedykta XVI z irlandzkimi biskupami pokazuje, jak znaczne zmiany zaszły w Watykanie od czasu przygotowywanej przez niego, jeszcze jako kardynała Josepha Ratzingera, konferencji amerykańskich kardynałów. Spotkali się oni z
Janem Pawłem II w 2002 r. po ujawnieniu skandali pedofilskich w USA.
Wówczas Watykan ubolewał nad krzywdą dzieci, ale tłumaczył, że nieodsuwanie podejrzanych księży od pracy z młodzieżą wynikało m.in. z "braku wiedzy o naturze tego problemu" i ze złych porad udzielonych biskupom przez psychologów i psychiatrów. Kard. Bernardowi Law, któremu groził w USA proces, pozwolono skryć się za watykańskim immunitetem dyplomatycznym i powierzono bazylikę Santa Maria Maggiore w Rzymie. Wpływowe katolickie media, takie jak jezuickie pismo "Civilita Cattolica", tłumaczyły zaś, że "erupcja oskarżeń" to "antykatolicka ofensywa".
- Przerażają nas brudne szaty i zbrukane oblicze Kościoła. Jak wiele brudu jest pomiędzy kapłanami! - mówił kard. Joseph Ratzinger podczas Drogi Krzyżowej w 2005 r., na kilka dni przed śmiercią
Jana Pawła II, któremu - jak uważają watykaniści - m.in. z powodu długiej choroby brakło sił na zajęcie się oskarżeniami wobec Kościoła. Zwłaszcza że część watykańskich dyplomatów prawdopodobnie filtrowała przekazy do Rzymu, "aby nie martwić papieża".
Teraz, po ośmiu latach, Watykan jest znacznie mniej pewny niewinności biskupów i twardo naciska na lokalne kościoły, by nie tuszowały występków księży. Benedykt XVI osobiście wspierał swego przyjaciela Diarmuida Martina (obecnego biskupa Dublina), który walczył z niechęcią innych biskupów do wyjawienia prawdy. Papież kilka razy przepraszał publicznie ofiary molestowania i - wbrew długiej kościelnej tradycji - apelował, aby podejrzanych księży stawiać także przed świeckimi sądami.
- Kiedyś niemal automatyczną reakcją na medialne oskarżenia o molestowanie przez księży była obrona przed "laickim wrogiem". Teraz publikacje w poważnych gazetach, także te niedawne o skandalach w Niemczech, trafiają pod lupę kurii rzymskiej - tłumaczą mediom watykańscy rozmówcy.
Naciski Benedykta XVI sprawiły, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy czterech irlandzkich biskupów podało się do dymisji, a sześciu kolejnych ponoć się do tego szykuje. Irlandzki Kościół płaci za kompromitację upadkiem autorytetu i odpływem wiernych, ale - jak miał powiedzieć papież jednemu z biskupów - "lepiej mieć mniej księży i wiernych, niż księży pedofilów i skrzywdzone dzieci".