O ostrych słowach
papieża pod adresem delegacji irlandzkiego episkopatu pisze wczorajszy "Il Giornale". Spotkanie papieża z prymasem Irlandii Seanem Bradym i arcybiskupem Diarmuidem Martinem odbyło się w zeszłym tygodniu i dotyczyło trudnych rozrachunków irlandzkiego Kościoła z niedawną przeszłością.
20 maja opublikowany został obszerny raport o pedofilii i wykorzystywaniu seksualnym w 250 szkołach prowadzonych przez katolickich księży i zakonników. Komisja kierowana przez jednego z sędziów sądu najwyższego stwierdza w raporcie, że skala nadużyć seksualnych w katolickich placówkach przybrała formę endemii.
Według włoskiej gazety wstrząśnięty
Benedykt XVI miał przypomnieć irlandzkim duchownym, że mają gruntownie wyjaśnić, "co się stało i dlaczego" i "zagwarantować, by sprawiedliwości stało się zadość". Papież domagał się też, by do podobnej sytuacji nigdy więcej w Irlandii nie doszło, a
Kościół pomagał ofiarom pedofilii.
Irlandzcy duchowni mieli przyznać
papieżowi, że w sprawie chronienia dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym ponieśli zupełną klęskę. Nie wiadomo, jakie konsekwencje spotkają irlandzkich hierarchów, jeśli niewłaściwie wypełnią żądania papieża.