Podczas trzydniowej kontroli sześciu ekspertów kierowanych przez głównego inspektora Agencji Hermana Nackaertsa ma zbadać dowody świadczące o tym, że irański program atomowy jest programem wojskowym, a nie pokojowym, jak zapewniają Irańczycy. Zarząd potajemnej budowy broni atomowej Agencja postawiła Teheranowi już w zeszłym roku, a
Unia Europejska nałożyła niedawno sankcje, zakazując m.in.
importu irańskiej ropy. W odpowiedzi Teheran zagroził blokadą cieśniny Ormuz, przez którą idzie morski szlak transportowy ropy wydobywanej w krajach Zatoki Perskiej.
Przybycie inspektorów to pierwsza tego typu wizyta od czterech lat. - Jeśli inspektorzy będą profesjonalistami, to będziemy z nimi aktywnie współpracować. Ale jeśli okażą się narzędziem Zachodu, to współpracę trzeba będzie przemyśleć - zapowiedział przewodniczący irańskiego parlamentu.