- Z kolegą z biura wysyłaliśmy sobie SMS-y i ze zdumieniem stwierdziliśmy, że teksty zawierające słowa "dolar" lub "obca waluta" nie są dostarczane - powiedział agencji Reuters irański urzędnik Malek. O tym problemie rozpisują się gazety w Iranie i podkreślają, że nie ma problemów z przesyłaniem SMS-ów ze słowem "euro".
Irańskie firmy telekomunikacyjne zaprzeczają, by cenzurowały SMS-y, ale Irańczycy im nie dowierzają. Zwłaszcza że dla Teheranu dolar to teraz poważny problem. Od końca zeszłego roku, gdy
USA ogłosiły sankcje wobec banku centralnego Iranu, kurs irańskiego riala spadł w kantorach o 40 proc. w stosunku do amerykańskiej waluty. A to grozi gwałtownym wzrostem inflacji w Iranie.