http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Amatorski film z egzekucją Saddama w internecie

asz
2006-12-31, ostatnia aktualizacja 2006-12-31 18:55

Nagranie z telefonu komórkowego pokazujące sobotnią egzekucję Saddama Husajna wyciekło do Internetu. Mimo ścisłego zakazu, wykonanie wyroku nagrał jeden z katów. Film trafił na czołówki najważniejszych portali, pokazywały go arabskie telewizje.

Saddam Husjan zeznaje na swoim procesie
Fot. DAVID FURST AFP
Saddam Husjan zeznaje na swoim procesie

Wideo: Film z egzekucji Saddama Husjana

Iracki dyktator został skazany na śmierć przez powieszenie za zbrodnie przeciwko ludzkości. Egzekucję wykonano w sobotni poranek.

Husjan był bardzo spokojny, sprawiał wrażenie, że nie boi się śmierci. Nie zgodził się na nałożenie kaptura. Nie chciał też, by imam odmówił modlitwę.

Jeden z katów powiedział dyktatorowi, że doprowadził kraj do upadku. To stwierdzenie wywołało kłótnię, w której, oprócz Husajna, uczestniczyło kilku członków irackiego rządu obserwujących egzekucję.

Kiedy założono pętlę na szyję skazanego, kat krzyknął "Niech żyje Muktada al-Sadr [szyicki przywódca religijny - przyp. red.]". Saddam, sunnita, miał według świadka egzekucji, sędziego Munira Haddada drwiąco powtórzyć "Muktada al-Sadr". To były ostatnie słowa dyktatora.

  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Zwalnianie po polsku: rozmowa z psychologiem biznesu

Często szefowie działają ustami przychylnych sobie osób. To tworzy obrzydliwą atmosferę pseudoprawdy, pseudokomunikacji, domysłów i napięć