http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Hindusi przekuwają pistolety na lemiesze

rps
2011-12-08, ostatnia aktualizacja 2011-12-08 15:18

Co zrobić z bronią skonfiskowaną przestępcom? Przerobić ją na narzędzia rolnicze.

New Delhi, protest indyjskich rolników ze Związku Farmerów przeciwko polityce rolnej rządu
Fot. Gurinder Osan AP
New Delhi, protest indyjskich rolników ze Związku Farmerów przeciwko polityce...
ZOBACZ TAKŻE
Z takim innowacyjnym - chyba na skalę światową - pomysłem wyszedł szef policji stanu Bihar - Abhyanand - gdy jesienią objął urząd. - Broń zalegająca w magazynach jest bezużyteczna i śmierdzi jak trup - obrazowo tłumaczył BBC. - Skoro nie musimy trzymać w nieskończoność trupów kryminalistów, to samo powinno dotyczyć ich broni.

Abhyanand odnalazł w wewnętrznym kodeksie policyjnym zapis umożliwiający recykling. Potem na wniosek policji sąd, powołując się na prawo o broni z 1959 r., wydał precedensowy wyrok, polecając zniszczyć pistolet należący do skazanego parę lat temu kryminalisty.

- Pomyślałem, że zamiast niszczyć, można by zamienić go w coś pożytecznego, np. narzędzia dla ubogich rolników - opowiadał Abhyanand. Tak oto policjant połączył trzy najważniejsze cechy swojego miejsca zamieszkania. Wschodnioindyjski Bihar jest bowiem najbiedniejszym stanem Indii, typowo rolniczym, a do tego znanym z bezprawia (3,3 tys. morderstw w 2010 r. to dużo nawet jak na Indie).

Początki nie były łatwe. Jeszcze tego samego dnia, w którym sąd wydał wyrok, policjanci zabrali pistolet do oddalonego o 100 km kowala. Ten jednak pomimo szczerych chęci nie zdołał przeistoczyć broni w cokolwiek pożytecznego. Policja przekazała więc ją do odlewni, gdzie została stopiona.

Ale policjanci się nie zniechęcili. Szybko znaleźli bardziej uzdolnionych kowali i poczęli przerabiać pistolety na sierpy, motyki, sekatory oraz łopaty. Cały proces niszczenia, do tej pory zarezerwowany wyłącznie dla narkotyków, nagrywano na wideo.

- To pozytywny sygnał dla społeczeństwa - przekonywał Radżesz Kumar, oficer z Muzaffarpur, który zaraził się zapałem Abhyananda, kolegi z sąsiedniego dystryktu.

Zdaniem tego ostatniego w policyjnych magazynach Biharu zalega 60 tys. sztuk broni. Wszystkie mają zostać przerobione na narzędzia.

Biharscy chłopi zrobiliby jednak lepiej, gdyby na razie poszukali motyk we własnym zakresie. Policja musi bowiem wpierw wykonać wymagane przepisami badania balistyczne każdego przeznaczonego do przeróbki pistoletu, wypełnić stos formularzy i uzyskać zgodę sądu. Proces ten powtórzony 60 tys. razy zajmie sporo czasu.

Lokalna gazeta "Bihar Days" zasugerowała, by recyklingiem objąć też skonfiskowane samochody, które zawalają policyjne parkingi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':