Do wstrząsów o sile 6,9 w skali Richtera doszło w niedzielę o godz. 18.10 czasu miejscowego (14.40 czasu polskiego) w niewielkim, położonym w Himalajach indyjskim stanie Sikkim graniczącym z Nepalem, Tybetem i Bhutanem.
W samych Indiach zginęły co najmniej 24 osoby, w tym 15 w Sikkimie, a 9 kolejnych w sąsiednich indyjskich stanach.
Według szefa sztabu kryzysowego w Gangtok, stolicy stanu Sikkim, w tym mieście zginęło pięć osób. Dalszych 10 straciło życie w wyniku zawalenia się budynków i spowodowanych przez wstrząsy osunięć ziemi w innych miejscach w tym regionie.
W sąsiednim stanie Bihar wstrząsy wywołały panikę - w efekcie jedna osoba została stratowana. W mieście Dardżyling w stanie Bengal Zachodni w zawalonym domu zginęły cztery osoby.
Pięć osób zginęło w Nepalu w tym co najmniej trzy w stolicy kraju Katmandu wskutek zawalenia się mury otaczającego ambasadę Wielkiej Brytanii.
Również w Tybecie w wyniku wstrząsów zginęło siedmiu ludzi. Rannych w tym regionie jest 22 ludzi.
Wstrząsy odczuwalne były również m.in. w Bhutanie, Bangladeszu oraz indyjskich miastach Gauhati, Kalkucie i stolicy Delhi.
Źródło: Gazeta Wyborcza