http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Krwawy zamach w Dehli

pap, d
2011-09-07, ostatnia aktualizacja 2011-09-07 10:11

Co najmniej 10 osób zginęło, a 65 zostało rannych w wyniku wybuchu bomby przed budynkiem sądu w Dehli


Fot. VIJAY MATHUR REUTERS
W rozmowie z telewizją CNN-IBN indyjski minister spraw wewnętrznych R.K. Singh powiedział, że materiały wybuchowe ukryto w teczce w recepcji budynku sądu wyższej instancji w centrum Delhi, gdzie każdego dnia przechodzą setki ludzi uczestniczących w rozprawach.

Na razie nikt nie przyznał się do ataku. Policja otoczyła okolice budynku znajdującego się w pobliżu parlamentu i kancelarii premiera.

"To prawdopodobnie eksplozja bomby i to co najmniej średniej mocy (...) Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone, a w Delhi ogłoszono stan gotowości. Wszelkie środki, jakie można było podjąć, zostały podjęte" - zapewnia U.K. Bansal, odpowiedzialny w MSW za bezpieczeństwo.

W maju eksplozja niewielkiej mocy ładunku przed tym samym sądem wywołała panikę, jednak wówczas nikt nie został ranny.

W niemal jednoczesnym potrójnym ataku bombowym w indyjskiej stolicy finansowej, Bombaju, w lipcu zginęły 24 osoby. Na razie nie wiadomo, kto stoi za atakami.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':