Jedynym celem komisji jest jeśli doprowadzenie do odebrania Rosji organizacji igrzysk lub przynajmniej utrudnienie przygotowań do Olimpiady. Komisja będzie m.in. przeprowadzać w międzynarodowych mediach kampanię nagłaśniającą argumenty gruzińskich przeciwników Olimpiady w Soczi.
Gruzińscy posłowie chcą monitorować, czy
Rosja "nie wykorzysta na potrzeby olimpiady" terytorium Abchazji, republiki autonomicznej formalnie wchodzącej w skład Gruzji, a przez Rosję uznawanej za niepodległe państwo. Zgodnie z Kartą Olimpijską gospodarz olimpiady nie może korzystać z terenów należących do sąsiednich państw (chyba, że MKOl wyda na to zgodę), więc Gruzini postanowili patrzeć Moskwie na ręce i informować MKOl o ewentualnych naruszeniach.
Komisja chce również, by sytuację w Abchazji monitorowali międzynarodowi eksperci ds. ekologii. Gruzińskich polityków niepokoi fakt, że abchaski rząd wydobywa i sprzedaje Rosji tłuczeń rzeczny, co według Gruzinów może doprowadzić do katastrofy ekologicznej. Abchazi uspokajają, wydobycie z rzek kamienia w żaden sposób nie zaszkodzi ich ekosystemowi.
Kolejnym powodem do odebrania Soczi olimpiady jest - według Gruzinów - fakt, że część zawodów będzie przeprowadzana w Krasnej Polanie, miejscu, gdzie półtora wieku temu doszło do rzezi Czerkiesów. W gruzińskim parlamencie kilka dni temu złożono projekt ustawy o ludobójstwie Czerkiesów.