Rząd Gruzji zaprosił południowoafrykańskich Burów, potomków holenderskich kolonizatorów, by za pół darmo kupowali ziemię w ich państwie. Tbilisi liczy na to, że doświadczenie Burów pobudzi gruzińską produkcję rolną. Ponieważ reforma rolna w RPA może odebrać Burom ich ziemię, gruzińska oferta spotkała się z zainteresowaniem. Wyjechać chce już kilkanaście osób. Pomysł ma jednak krytyków w obu krajach - rolnicy w Gruzji uważają, że rząd faworyzuje Burów ich kosztem, a władzom RPA nie podoba się perspektywa utraty najbardziej przedsiębiorczych farmerów.
Źródło: Gazeta Wyborcza