http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Miedwiediew odradza NATO rozszerzenie o Gruzję

tobi
2009-07-27, ostatnia aktualizacja 2009-07-26 17:07

- Były czasy, kiedy nie mogliśmy sobie pozwolić na prowadzenie mocnej polityki zagranicznej. Musimy być przyjaźni i powściągliwi, ale też gotowi do twardej reakcji w wypadku zagrożenia bezpieczeństwa obywateli Rosji - mówił wczoraj Dmitrij Miedwiediew.

Dmitrij Miedwiediew
Fot. DMITRY ASTAKHOV AP
Dmitrij Miedwiediew
Prezydent Rosji w wywiadzie, który wyemitowała wczoraj rosyjska telewizja NTW, wrócił do jednego z najboleśniejszych dla Rosjan tematów polityki zagranicznej, jakim jest rozszerzanie NATO o kraje byłego bloku radzieckiego i obszar poradziecki. - Uważamy, że zaciąganie Ukrainy i Gruzji do bloków wojskowych jest błędne - mówił o polityce Amerykanów. Przypomniał, że większość Ukraińców nie popiera przystąpienia do NATO. - Po co Sojuszowi Północnoatlantyckiemu kraj członkowski z takim mnóstwem problemów, jakie ma Gruzja? - pytał prezydent Rosji.

Wywiad Miedwiediewa był po części zawoalowaną polemiką z wiceprezydentem USA Joe Bidenem, który w ub. tygodniu odwiedził Ukrainę i Gruzję. W Tbilisi zadeklarował poparcie dla gruzińskich aspiracji do NATO i obiecał, że Waszyngton nie uzna niepodległości Abchazji oraz Osetii Płd. - dwóch zbuntowanych enklaw w Gruzji, które Rosja uznała za niezależne państwa po wojnie z Gruzją w sierpniu ub.r.

Miedwiediew przekonuje, że stosunki dyplomatyczne Rosji z Gruzją zerwane "w wyniku agresji dokonanej przez reżim Saakaszwilego", zostaną wznowione "z uwzględnieniem nowych realiów", czyli secesji Abchazów i Osetyjczyków. - Reżimy, jak ten Saakaszwilego, przychodzą i odchodzą, a braterskie uczucia między narodami pozostają - mówił Miedwiediew.

Rosjan rozsierdził niedawny wywiad prasowy Bidena, w którym tłumaczył on, że osłabiona kryzysem gospodarczym Rosja będzie bardziej skłonna do kompromisów z USA, a brak pieniędzy na utrzymanie arsenałów nuklearnych przełoży się na jej gotowość do zawierania układów rozbrojeniowych. Choć to tezy bardzo popularne wśród znawców Rosji, doradcy Miedwiediewa nie szczędzą Białemu Domowi złośliwości. Pytają, czy politykę zagraniczną Waszyngtonu prowadzi Barack Obama zmierzający do odprężenia na linii z Moskwą, czy też Biden, który - jak sugerują - ma przeciwne cele.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Ostatni akt ACTA

Po zapowiedzi manifestacji w 60 miastach Niemiec w piątek gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że niemiecki rząd zrezygnował z podpisania ACTA!

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy