http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rosja: Jeśli Gruzja chce do NATO, to bez Abchazji

reuters, ricz
2008-03-12, ostatnia aktualizacja 2008-03-11 23:05

Dmitrij Rogozin, specjalizujący się w wojowniczych wypowiedziach ambasador Rosji przy NATO, zapowiedział, że Gruzja w wyniku swych planów zbliżenia z Sojuszem może ostatecznie stracić dwie zbuntowane prowincje Abchazję i Osetię Południową.

Dmitrij Rogozin
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Dmitrij Rogozin
- Kiedy tylko Tbilisi otrzyma z Waszyngtonu sygnał, że Gruzja może rzeczywiście stać się członkiem NATO, rozpocznie się secesja tych regionów - ostrzegł Rogozin, dając do zrozumienia, że Moskwa w takim przypadku uzna niepodległość obu prowincji. W styczniowym referendum 61 proc. Gruzinów poparło plany wstąpienia swego kraju do NATO.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':