Dla Francuzów nawet łagodna zima jest niezwykle uciążliwa. Niewielkie opady śniegu lub temperatura spadająca lekko poniżej zera są traktowane we Francji niemal jak klęski żywiołowe.
Francuzi uwielbiają śnieg i chłód, pod warunkiem jednak, że występują one jedynie w okresie urlopowych pobytów w górach. W życiu codziennym zima jest traktowana jak coś w rodzaju anomalii pogodowej. I choć chłody nastają zawsze o tej samej porze roku, można odnieść wrażenie, że za każdym razem nadejście zimy wszystkich dziwi i zaskakuje.
Wystarczy, że na przykład w Paryżu spadną dwa centymetry śniegu, by miasto zaczęło żyć na zwolnionych obrotach i by wszędzie utworzyły się długie korki. Radio nadaje wtedy zatrważające komunikaty o tym, jak bardzo trzeba uważać. Niektóre rozgłośnie wzywają nawet słuchaczy, by pamiętali o czapkach i szalikach.
Choć francuskie służby drogowe są dobrze przygotowane, w pierwszych godzinach po obfitych opadach śniegu można zawsze odczuć problemy organizacyjne związane z potrzebą szybkiego zmobilizowania środków technicznych.
Potem sytuacja wraca do normy... aż do następnej zimy.
Zamiecie śnieżne na Słowacji Pogarsza się sytuacja na drogach południowo-zachodniej Słowacji i zachodnich Węgier. Zamiecie i zawieje śnieżne zablokowały setki samochodów. Dziesiątki dróg jest nieprzejezdnych.Katastrofalne warunki jazdy panują na zachodzie Słowacji. Huraganowy wiatr nawiewa na drogi wciąż nowy śnieg. Dwumetrowe zaspy zablokowały słowacki autobus z 40 pasażerami na drodze między Dolnymi Oreszanami i Dolanami niedaleko Bratysławy. W okolicach Dunajskiej Strzedy zaspy uwięziły TIR-y i
samochody osobowe. W rowach wylądało wiele ciężarówek. W województwie trnawskim ogłoszono stan klęski żywiołowej. Pługi z trudem odsnieżają międzynarodowe połączenia, ale z godziny na godzinę zwiększa się liczba nieprzejezdnych dróg w okolicach Bratysławy, Pieszczan, Novych Zamków, Martina, Turczańskich Teplic i Preszova. Wiele miejscowości zostało odciętych od świata.
Na Węgrzech stoją pociągi Podobna sytuacja panuje w zachodnich, środkowych i północnych Węgrzech. W rejonie Balatonu dwumetrowe zaspy unieruchomiły pociąg pasażerski. W zaspach utknęła również lokomotywa z pługiem, która nie zdołała przetrzeć zaśnieżonej trasy. Wiele węgierskich pociągów w ogóle nie wyjechało na trasy.Setki samochodów zasypał śnieg na drogach w zachodnich Węgrzech. Na drogach utknęły TIR-y, auta straży pożarnej i karetki pogotowia, a nawet pługi śnieżne. Najwięcej, bo ponad 60 odcinków nieprzejezdnych dróg, jest w okolicach miast Sopron - Gyor- Vesprem. W usuwaniu śniegu pomaga armia.
Wysokie zagrożenie lawinami Czwórka słowackich narciarzy została ranna w kolejnej lawinie, która spadła w austriackich Alpach. Obowiązuje czwarty w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego. W tym miesiącu w Austrii pod lawinami zginęło już 16 osób.
A co się dzieje w Polsce? Zobacz
prognozę pogody.