http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Z tasakiem na karykaturzystę proroka Mahometa

mz
2010-01-03, ostatnia aktualizacja 2010-01-03 18:19

Młody Somalijczyk, który w piątek wpadł z tasakiem do domu duńskiego rysownika Kurta Westergaarda, autora słynnych karykatur proroka Mahometa, został już dzień później formalnie oskarżony o usiłowanie zabójstwa.

ZOBACZ TAKŻE
74-letni Westergaard narysował najbardziej znaną z 12 karykatur, które opublikowane w 2005 roku w dzienniku "Jyllands-Posten" wywołały najpierw oburzenie, a potem zamieszki i ofiary śmiertelne w kilku krajach arabskich. Przedstawia ona głowę Mahometa w turbanie, do którego wetknięta jest laska dynamitu z płonącym lontem. Przez wiele miesięcy po publikacji karykaturzysta ukrywał się w nieznanym miejscu, ale potem powrócił do normalnego życia w swoim domu w duńskim Aarhus.

W Nowy Rok wdarł się tam 28-letni Somalijczyk, którego nazwiska policja nie ujawnia, i łamaną angielszczyzną wykrzykiwał, że zamorduje karykaturzystę. W domu była też pięcioletnia wnuczka Westergaarda. - Zamknąłem się z nią w opancerzonym pokoju specjalnie przygotowanym na takie właśnie okazje i zadzwoniłem po policję. Napastnik próbował roztrzaskać drzwi toporem, ale mu się nie udało - opowiada rysownik, który od trzech dni znów żyje w konspiracji.

Kiedy przyjechali policjanci, Somalijczyk rzucił się na nich z tasakiem i został postrzelony w nogę i ramię. Rany nie są poważne Już dzień później dowieziono go do sądu na wózku i formalnie oskarżono o usiłowanie morderstwa. Nie przyznał się do winy.

Policja podejrzewa, że napastnik ma związki z radykalną grupą religijną Al-Szabab działającą w Somalii. Już wcześniej znajdował się pod nadzorem policji.

- Podziwiamy somalijskiego chłopca za atak na diabła, który obraził proroka Mahometa, i wzywamy wszystkich muzułmanów na całym świecie do napadania na podobne diabły - oświadczył rzecznik Al-Szabab w rozmowie z agencją AFP.

W Danii żyje około 17 tys. somalijskich uchodźców. Jeden z ich przywódców Ahmed Daqane radził wczoraj policji, by była bardziej wyczulona na zagrożenie ekstremizmem i błędne interpretacje islamu.

Pięć lat temu w Amsterdamie marokański imigrant zastrzelił holenderskiego reżysera Theo van Gogha, który nakręcił film krytykujący muzułmanów za prześladowanie kobiet i głosił, że islamski ekstremizm jest zagrożeniem dla liberalnego Zachodu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':