Rosyjskie władze twierdzą, że to właśnie 35-letni Wagabow przygotował zamachy w moskiewskim metrze, gdzie 29 marca, wysadzając się w powietrze, dwie kobiety zabiły 40 osób. Według Kremla jedna z napastniczek, kilkunastoletnia Mariam Szaripowa, była żoną Wagabowa. Dowodem na to miały być opublikowane przez rosyjskie gazety fotografie dziewczyny z komendantem.
Wykształcony w muzułmańskich akademiach w Pakistanie i w partyzanckim rzemiośle w Afganistanie Wagabow nie wyróżnił się niczym w trwającej od lat 90. kaukaskiej wojnie. Włączył się do niej dopiero w 2004 r., tworząc własny oddział w rodzinnej wiosce Gubden w Dagestanie.
Zajmował się raczej werbowaniem zamachowców samobójców i przygotowywaniem ich do ataków niż walką zbrojną. Jego awans w partyzantce nie był wynikiem jego bojowych zasług i posłuchu wśród towarzyszy broni, lecz śmiercią kolejnych, bardziej znanych od niego i szanowanych komendantów.
Na emira dagestańskich partyzantów został wyznaczony przez Dokku Umarowa w lipcu, po śmierci dotychczasowego przywódcy Umałata Mohammedowa. Także wszyscy poprzedni emirowie Dagestanu, znani na całym Kaukazie komendanci Rappani Chalilow, Rasul Makszaripow czy Jasin Rasulow zostali zabici przez Rosjan.
W marcu 2010 r. zastrzelony przez Rosjan został też sędzia partyzanckiego Najwyższego Sądu Szariackiego Anzor Astemirow, a z braku innych kandydatów Umarow na jego następcę wyznaczył obeznanego z Koranem Wagabowa.
Wygląda na to, że Wagabowa wydał Rosjanom jeden z jego ludzi. W czerwcu w taki sam sposób wpadł w ręce Rosjan Magas, emir Inguszetii. Faworytem na następnego emira Dagestanu jest Ibrahim hadżi Dadajew z Giumri, który wsławił się zabójstwem ministra policji Dagestanu w 2009 r.
Źródło: Gazeta Wyborcza