http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Czesi topią Mikronezję

Konrad Niklewicz
2010-01-15, ostatnia aktualizacja 2010-01-15 02:47

Mikronezja, stutysięczne wyspiarskie państwo na Pacyfiku, korzysta z zapomnianego kruczka prawnego, by zablokować rozbudowę czeskiej elektrowni

Prunerov - elektrownia
Wikipedia
Prunerov - elektrownia
SERWISY
SONDAŻ
Kto ma rację w sporze Mikronezji z Czechami?

Mikronezja, bo grozi jej zagłada
Czechy, bo muszą się przecież rozwijać

Gdy spojrzy się na mapę, inicjatywa Mikronezji może się wydawać kosmicznym żartem. Wyspiarskie państwo leżące na wschód od Filipin oddalone jest od Czech o ponad 11 tys. km. A mimo to zdecydowała się wykorzystać mało znany przepis prawa międzynarodowego i złożyło w czeskim ministerstwie środowiska skargę na plan remontu i rozbudowy elektrowni węglowej w Prunerovie.

Mikronezyjczycy powołali się na przepisy o tzw. transgranicznej ocenie oddziaływania na środowisko. Jest to przepis prawa międzynarodowego, na podstawie którego można dochodzić swego w sądach międzynarodowych i który był dotąd wykorzystywany tylko w stosunkach państw sąsiedzkich.

Ale Mikronezja twierdzi, że remont i rozbudowa elektrowni w Prunerovie dotknie ją, i to w sposób katastrofalny. Mikronezyjczycy argumentują, że odnowione bloki energetyczne w Prunerovie zasadniczo przyczynią się do zwiększenia emisji CO2 do atmosfery. Już dziś elektrownia jest 18. największym w Europie emitentem dwutlenku węgla i emituje go 40 razy więcej niż cała Mikronezja. Po zwiększeniu mocy bloków energetycznych może emitować jeszcze więcej gazu cieplarnianego. A im więcej CO2 w atmosferze - przekonuje Mikronezja - tym bardziej zmieni się klimat i tym bardziej będzie się podnosił poziom mórz. Grozi to Mikronezji katastrofą i zniknięciem znacznej jej części pod wodą.



- Jako państwo bezpośrednio zagrożone zmianami klimatu nie widzimy powodów, dla których trzeba było budować nową elektrownię opalaną węglem, która przyspieszy zmiany klimatyczne - pisze Andrew Yatilman, przedstawiciel rządu Mikronezji w liście do swego czeskiego odpowiednika. - Rozbudowa jakiejkolwiek elektrowni węglowej może odegrać ważną rolę w zniszczeniu środowiska naszego państwa. Zalane może być całe nasze terytorium, część państwa może zniknąć - stwierdza Yatilman. Całkiem na serio.

- Niestety, skarga nadeszła do nas trochę za późno. Kończymy właśnie opracowywać ocenę oddziaływania Prunerova II na środowisko i żadne inne państwo nie prosiło nas o "ocenę transgraniczną". Polska też nie - mówi "Gazecie" Petra Roubickova, rzeczniczka resortu środowiska. - Ale weźmiemy pod uwagę opinię Mikronezji, gdy nasz minister będzie podejmował decyzję. Czas mamy do 31 stycznia - dodaje.

Eksperci są zdumieni inicjatywą Mikronezji. - To otwiera zupełnie nową fazę w międzynarodowym prawie ochrony środowiska. To pierwsza taka konfrontacja między państwami rozwijającymi się i bogatymi - ocenia Tim Malloch z organizacji ClientEarth. - To daje nową broń do ręki ekologom i państwom rozwijającym się.

Mikronezja nie jest pierwszym wyspiarskim państwem, które zdecydowało się na taką spektakularną akcję. Krótko przed nieudanym szczytem klimatycznym w Kopenhadze rząd Malediwów (archipelag na Oceanie Indyjskim) obradował pod wodą. Ubrani w kombinezony, butle, maski i asekurowani przez nurków 13 ministrów i prezydent podpisali odezwę do państw bogatych. Prosili w niej o ograniczenie emisji CO2.

Malediwy też znikną z mapy, jeśli poziom oceanów się podniesie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    38 głosów

Ostatni akt ACTA

Po zapowiedzi manifestacji w 60 miastach Niemiec w piątek gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że niemiecki rząd zrezygnował z podpisania ACTA!

My, ateiści

Wiara jest być może ostatnią deską ratunku przed potwornością tego świata. Ale deską nabitą gwoździami - napisał w zeszłym tygodniu Krzysztof Varga. Wielu poruszyło to wyznanie niewiary

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy