- Nie myślę, by juan był niedoszacowany - powiedział chiński premier Wen Jiabao i dodał, że "stabilny" kurs juana jest korzystny dla świata. To odpowiedź na niedawny apel Baracka Obamy do Chin o urynkowienie waluty. Zdaniem
USA kurs juana jest o 40 proc. za niski i że z tego powodu chińskie towary zalewają świat, utrudniając wyjście z recesji. - Nie zgadzamy się na wzajemne wytykanie palcem czy zmuszanie innych krajów do zmiany kursu waluty - dodał Wen i wytoczył długą listę zarzutów wobec USA, m.in. o wizytę Dalajlamy oraz sprzedaż broni dla Tajwanu.