http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Adwokat Mladicia: Generał nie doczeka procesu

bart
2011-05-30, ostatnia aktualizacja 2011-05-30 12:00

- Stan zdrowia Ratko Mladicia jest alarmujący - mówi jego obrońca Milosz Szaljić i domaga się, by byłego dowódcę armii bośniackich Serbów przebadało konsylium lekarskie. Wydanie generała przed trybunał w Hadze jest jednak przesądzone

Generał Ratko Mladić, czerwiec 1996 r.
Fot. AP/Anonymous
Generał Ratko Mladić, czerwiec 1996 r.
ZOBACZ TAKŻE
Szalić ma dziś złożyć odwołanie od piątkowej decyzji serbskiego trybunału ds. zbrodni wojennych, który zgodził się na wydanie Ratko Mladicia przed Międzynarodowy Trybunał Karny dla b. Jugosławii w Hadze. Były dowódca armii bośniackich Serbów, którego niespodziewanie aresztowano w zeszły czwartek we wsi w północnej Serbii jest ścigany za ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości. Ma na rękach krew 10 tys. ofiar rozpoczętego na jego rozkaz w 1992 r. oblężenia Sarajewa i 8 tys. muzułmanów, których rozstrzelano po zdobyciu Srebrenicy w 1995 r.

Mladić ustami swojego syna Darko, z którym spotkał się w zeszły piątek oświadczył, że nigdy nie przyłożył ręki do zabicia kogokolwiek. W niedzielę przeciwko wydaniu generała do Hagi w Belgradzie protestował ponad 10 tys. osób, doszło do bitwy z policją. Dla wielu Serbów Mladić wciąż pozostaje narodowym bohaterem, który bronił serbskich interesów. Decyzja rządu by jak najszybciej wydać go do Hagi traktowana jest przez nich jako zdrada państwa.

- Stan zdrowia mojego klienta jest alarmujący i nie sądzę, by dożył początku procesu. Więzienni lekarze nie są w stanie go poprawnie zdiagnozować - mówił rano Szalić domagając się w imieniu rodziny zwołania specjalnego konsylium, które miałoby orzec, czy Mladcia można sadzić. W jego skład mieliby wchodzić m.in. kardiolog, neurolog oraz ortopeda. Według adwokata generał miał przejść dwa udary i zawał. Obrońca domaga się też, by generał mógł złożyć kwiaty na grobie swojej córki, która w 1994 r. popełniła samobójstwo. Sąd już na to się zgodził, ale najprawdopodobniej decyzję zakwestionują serbskie służby bezpieczeństwa, które obawiają się m.in. próby odbicia generała.

Mimo zabiegów Szalicia jest jasne, że decyzja o wydaniu Mladicia do Hagi jest przesądzona, a generał w ciągu najbliższych dni znajdzie się w celi więzienia w Scheveningen, gdzie siedzi m.in. aresztowany w 2008 r. były przywódca bośniackich Serbów Radowan Karadzić. Haga zresztą przygotowuje się na przyjęcie więźnia, a przed więzieniem parkuje koczuje ekip telewizyjnych z całego świata. Wiadomo, że po przybyciu do Hagi, Mladić zostanie postawiony przed sądem, który zadecyduje o jego aresztowaniu. Potem znowu zbadają go lekarze, którzy określą czy np. podczas pobytu w więzieniu potrzebuje specjalnej opieki i określą jak długo mogą trwać rozprawy. Niewykluczone, że przez jakiś czas generał będzie odseparowany od współwięźniów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 10 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':