http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

350 ofiar tropikalnego cyklonu w Birmie

mak, Reuters
2008-05-05, ostatnia aktualizacja 2008-05-04 18:29

Po przejściu tropikalnego cyklonu sześciomilionowy Rangun jest bez prądu i wody

Tropikalny cyklon "Nargis" przywiał w piątek w nocy znad Zatoki Bengalskiej. Nad Birmą przyspieszył do 190-240 km na godzinę. Junta rządząca krajem ogłosił wczoraj stan klęski żywiołowej w dawnej stolicy kraju - Rangunie, a także nad ujściem głównej rzeki Irrawaddy oraz w stanie Bago i dwóch stanach zamieszkanych przez mniejszości Monów i Karenów.

Najciężej dotknięty jest Rangun. Padła sypiąca się infrastruktura, ulice zasypały zerwane dachy, talerze satelitarne i odłamki szkła, runęły uliczne światła. Wyrwane z korzeniami drzewa przygniotły samochody. W jednym z birmańskich portów fale zatopiły siedem pustych statków.

Spauperyzowana Birma nie obędzie się bez pomocy międzynarodowej. Tymczasem odizolowany od świata birmański reżim utrudnia nawet zbieranie informacji. Od czasu protestów mnichów buddyjskich jesienią 2007 r. generałowie patrzą jeszcze bardziej podejrzliwie na zachodnie organizacje humanitarne. Sami generałowie ewakuowali się trzy lata temu do nowej stolicy Naypyidaw, w głębi kraju, z której trudno kierować akcją pomocy.

Do kataklizmu doszło tydzień przed referendum konstytucyjnym. Junta obiecuje przeprowadzić potem pierwsze od 1990 r. wybory i przywrócić rządy cywilne. Jednocześnie zamierza utrzymać specjalną rolę wojskowych, wyklucza udział demokratów w wyborach czy uwolnienie noblistki Suu Kyi z aresztu domowego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':