- Panie Andrzeju, po ka¿dej burzy wychodzi s³oñce. Po ka¿dej nocy nastaje dzien. Po ka¿dej dyktaturze przychodzi demokracja. To jest w³a¶nie ta perspektywa dla pana, pana rodziny i wszystkich Bia³orusinów. Im bardziej re¿im dociska ¶rubê, tym bardziej czuje, ¿e jego dni s± policzone - mówi³ wczoraj szef europarlamentu Jerzy Buzek, gdy dowiedzia³ siê o utajnieniu procesu.
Dziennikarz zosta³ aresztowany w Grodnie 64 dni temu i oskar¿ony przez miejscow± prokuraturê o to, ¿e w o¶miu korespondencjach dla "Gazety" i w dwóch komentarzach w internecie zniewa¿y³ i oszkalowa³ prezydenta Aleksandra £ukaszenkê. Dziennikarz ma stan±æ przed s±dem 14 czerwca. Gro¿± mu cztery lata wiêzienia.
Jak poinformowa³a nas Aksana Poczobut, która we wtorek by³a na widzeniu z mê¿em, s±d obwodowy w pi±tek powiadomi³ go, ¿e proces na wniosek prokuratury odbêdzie siê przy drzwiach zamkniêtych.
- To dziwna i zaskakuj±ca decyzja. W naszym kraju przy drzwiach zamkniêtych rozpatruje siê sprawy dotycz±ce tajemnicy pañstwowej czy wojskowej lub gwa³tu - powiedzia³ nam miñski adwokat, który w obawie przed represjami ze strony w³adz prosi³ o anonimowo¶æ. - Sam od kilkunastu lat uczestniczê w procesach opozycjonistów i nie przypominam sobie, by choæ jedna taka rozprawa zosta³a utajniona. Jawne by³y te¿ procesy ludzi, którzy zostali zatrzymani po wielkiej demonstracji z 19 grudnia ubieg³ego roku, kiedy w Miñsku tysi±ce ludzi protestowa³o przeciw sfa³szowaniu wyborów prezydenckich.
Korespondent "Gazety" w rozmowie z ¿on± zapowiedzia³, ¿e odwo³a siê od decyzji o utajnieniu.
- Andrzej ju¿ dzi¶ zaprasza wszystkich na og³oszenie wyroku, bo s±d zdecydowa³, ¿e na jego odczytanie na salê rozpraw publiczno¶æ zostanie wpuszczona - powiedzia³a nam Aksana Poczobut.
Natychmiastowego uwolnienia dziennikarza w ostatnich tygodniach za¿±dali m.in. szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, przewodnicz±cy europarlamentu Jerzy Buzek, sami europarlamentarzy¶ci, szefowie dyplomacji Czech, Szwecji i Niemiec. Podczas wizyty w Polsce wspomnia³ o jego sprawie prezydent
USA Barack Obama. Amnesty International uzna³a Poczobuta za wiê¼nia sumienia.
Sprawê dziennikarza "Gazety" opisa³y zachodnie i rosyjskie media, a wielu reporterów chcia³o pojechaæ do Grodna, by relacjonowaæ proces.
Poczobut ma 38 lat, od 2006 r. pracuje dla "Gazety". Wychowa³ siê i mieszka w Grodnie. Ma ¿onê i dwójkê ma³ych dzieci - 11-letni± córkê i rocznego syna. Wielokrotnie by³ szykanowany m.in. za dzia³alno¶æ w Zwi±zku Polaków na Bia³orusi.
W lutym odsiedzia³ 15 dni w areszcie za rzekomy udzia³ w najwiêkszej od lat manifestacji opozycji, gdy 19 grudnia ponad 20 tys. ludzi wysz³o na ulice Miñska, by zaprotestowaæ przeciwko sfa³szowaniu wyborów prezydenckich. Poczobut relacjonowa³ wiec dla "Gazety", ale sêdzia nie wzi±³ tego pod uwagê.