http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Francja nie chce żony pedofila-mordercy

rim, pap
2011-05-11, ostatnia aktualizacja 2011-05-11 13:22

Rząd w Paryżu nie zgadza się, by Michelle Martin, była żona belgijskiego pedofila-mordercy Marca Dutroux, trafiła do jednego z francuskich klasztorów. Oznacza to, że kobieta nie wyjdzie wcześniej z więzienia.

Michelle Martin
Fot. FRANCOIS LENOIR REUTERS
Michelle Martin
We wtorek belgijski wymiar sprawiedliwości poinformował, że Martin, skazana siedem lat temu na karę 30 lat więzienia, ma wkrótce po przedterminowym zwolnieniu udać się na własną prośbę do klasztoru we Francji.

- Belgia nie zwróciła się do Francji [w tej sprawie], ale jeśliby to uczyniła, nie mam zamiaru powiedzieć "tak" - mówił dziś w radiu Europe 1 francuski minister sprawiedliwości Michel Mercier. Brak takiej zgody oznaczałby, że Martin nie wyjdzie warunkowo na wolność.

Według belgijskiego prawa skazany może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po odbyciu jednej trzeciej kary. Martin tego warunku nie spełniła, ale zaproponowała zamianę części kary na pobyt w klasztorze. Sąd zaakceptował takie rozwiązanie.

Belgijski minister sprawiedliwości Stefaan De Clerck poinformował we wtorek, że trochę czasu potrwa, zanim zostaną załatwione formalności z francuskimi władzami związane z przekazaniem Martin do tamtejszego klasztoru. Do tego czasu pozostanie ona w belgijskim więzieniu.

W 2004 r. Marca Dutroux skazano na karę dożywotniego za dziewięć porwań i tortury, które spowodowały śmierć czterech dziewczynek, oraz za wieloletnie gwałty na dzieciach. 51-letnią obecnie Martin obwiniono o współudział w porwaniach, uwięzieniu i torturowaniu uprowadzonych dziewczynek. Z zawodu nauczycielka, tłumaczyła swój udział w zbrodniach strachem przed mężem lub jego zgubnym wpływem.

Sprawa Dutroux wstrząsnęła nie tylko Belgią, kiedy okazało się, że pedofila można było złapać znacznie wcześniej, ale opieszałość policji spowodowała, że mógł on dokonać swoich zbrodni. Kilka hipotez głosiło, że było to możliwe, bowiem Dutroux był kryty przez wysoko postawione osoby, które korzystały z jego usług.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':