http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Gazeta Wyborcza >  Świat >  Ameryka Południowa

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum Gazeta Wyborcza - Świat RSS

Papież w Brazylii: Wiara to nie ideologia

Katarzyna Wiśniewska, AP
2007-05-14, ostatnia aktualizacja 2007-05-13 17:59

- Wiara w Boga, który jest miłością, to najcenniejszy skarb kontynentu latynoamerykańskiego - mówił wczoraj Benedykt XVI na mszy w narodowym brazylijskim sanktuarium w Aparecida

ZOBACZ TAKŻE
W ostatnim dniu pielgrzymki do Brazylii papież otworzył V Konferencję Generalną Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAM). W czasie obrad biskupi z 34 krajów poruszą m.in. temat teologii wyzwolenia powstałej ze sprzeciwu wobec tragicznej sytuacji brazylijskiej biedoty, a w której Watykan dopatruje się od lat nut marksistowskich.

Na krótko przed papieską pielgrzymką Watykan skazał na milczenie znanego duszpasterza jezuitę Jona Sobrina z Salwadoru sympatyzującego z teologią wyzwolenia.

Na mszy papież pośrednio powtórzył stanowisko Kościoła w tej kwestii: - Wiara to nasza siła, która zwycięża świat. Pokój zdobył dla was na krzyżu Chrystus. To wiara, a nie jakaś ideologia polityczna, ustrój społeczny czy gospodarczy, uczyniła z Ameryki Łacińskiej kontynent nadziei. Kościół dzieli radości i udręki ludzkości, szczególnie najuboższych i cierpiących - powiedział do ponad stu tysięcy zebranych. Wielokrotnie przerywały mu oklaski.

Benedykt XVI nawiązał też do bolączki Kościoła katolickiego w Brazylii związanej z masowym odpływem wiernych do wspólnot protestanckich i sekt. - Kościół nie uprawia prozelityzmu, ale tak jak Chrystus przyciąga do siebie mocą swojej miłości - zadeklarował.

Późnym wieczorem już po zamknięciu tego numeru "Gazety" papież miał wygłosić przemówienie do uczestników CELAM. Prawdopodobnie w trakcie konferencji wypłynie też zapalna w Ameryce Łacińskiej sprawa aborcji i środków antykoncepcyjnych.

W sobotę Benedykt XVI odwiedził Farmę Nadziei w Guaratingueta, ośrodek odwykowy dla narkomanów i alkoholików prowadzony przez zakonników. Panuje tu żelazny rygor: praca fizyczna i modlitwa są traktowane jako terapia. W Farmie Nadziei przebywają głównie młodzi ludzie z faveli (brazylijskich slumsów).

Benedykt XVI przekazał ośrodkowi 100 tys. dol. - Musicie być ambasadorami nadziei! Głoście orędzie miłości, która zwycięża ból, narkotyki i śmierć. Głoście Jezusa Chrystusa, istotę ludzką, cierpiącego jak my, który wziął na siebie nasze grzechy, aby nas od nich wyzwolić! - apelował do mieszkańców ośrodka.

Ostro upomniał też świat narkobiznesu: - Handlarzom narkotyków mówię, aby zastanowili się nad złem, jakie wyrządzają rzeszom młodzieży i dorosłych ze wszystkich warstw społecznych. Bóg rozliczy ich z tego, co zrobili. Nie można deptać w ten sposób godności człowieka.

Te słowa szeroko komentowała wczorajsza włoska prasa. "Papież posłał handlarzy narkotyków do piekła" - uznała "La Repubblica". A "Corriere della Sera" porównała je do słynnego wystąpienia Jana Pawła II z Sycylii w 1993 r., kiedy gromiąc mafię za zamachy bombowe, krzyczał: "Nawróćcie się, kiedyś wybije godzina Sądu Bożego".

Mieszkańcy Farmy Nadziei, którzy podeszli do Benedykta XVI, nie uklękli, by tradycyjnie pocałować jego pierścień. Zamiast tego po prostu się przytulili do wyraźnie wzruszonego papieża.

W nocy z niedzieli na poniedziałek papież odleciał do Rzymu.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Gazeta Wyborcza
Newsletter

Nie przegapisz żadnej wiadomości. Zamów codzienny newsletter z najnowszymi informacjami Gazety Wyborczej Zobacz przykład