Bierze się stąd, że najpopularniejszym hasłem towarzyszącym spożywaniu napojów rozgrzewających jest "Na zdrowie!". Czy to pobożne życzenie realizują kolejne nalewane kolejki? To sprawa oddzielna i niebędąca przedmiotem naszych rozważań. Pewne jest natomiast to, że zwykle w którejś fazie spożywania wspomnianych napojów osoby spożywające ogarnia ogromna potrzeba śpiewu. Jest to śpiew spontaniczny, niejednokrotnie bardzo donośny i zróżnicowany repertuarowo. Ot, na przykład taka próbka:
W piwnicy ciemnej siedzę sam nad pełnym kuflem piwa.
Oczami wodzę tu i tam, a głowa mi się kiwa.
Ja nie dbam o czerwony nos i o to, że wciąż tyję.
Ja biorę kufel w ręce swe i piję, i piję, i piję.
Bywają również chętnie śpiewane po spożyciu pieśni komentujące różne wydarzenia w kraju i na świecie. Inżynier Koźlik ogarnięty wspomnieniami swych dawnych bibek odśpiewał mi w całości bardzo długą balladę o pierwszym radzieckim kosmonaucie Juriju Gagarinie. Szczególnie zaakcentował jej końcówkę opisującą powrót Gagarina na Ziemię:
Już w kukurydzy statek zlądował, w miejscu
wybranym od dawna.
Jurij wyskoczył, zasalutował: "Gdie tu komanda jest gławna?".
Na powitanie przybył Nikita, salutowali Kozacy,
"Hurra!" - krzyczała ludność spędzona z pobliskich obozów pracy.
Jakiś pop z brodą szczerze się wzruszył: "Chwała ci, o Gagarinie!
Socjalizm zginie, komunizm zginie, ale twa chwała nie minie".
I tylko szkoda, że w noc kwietniową, wlokąc za sobą smród spalin,
Nie cały Sojuz wyleciał w kosmos, a tylko jeden Gagarin.
Koronną i popularyzowaną w naszych mediach pieśnią sankcjonującą napicie się w każdych okolicznościach był przebój Edwarda Hulewicza:
Za zdrowie pań
(J. Kukulski, J. Sławiński - A. Kudelski)
Panowie! Zdrowie pań!
Za zdrowie pań, za zdrowie
Szampana pijmy aż do dna, panowie!
Za zdrowie pań, za zdrowie
Jedyny toast, który niechaj wiecznie trwa.
Dziewczyny treścią są naszych snów,
Dziewczyny dobre, dziewczyny złe.
Chociaż dziewczyna marny to puch,
Bez dziewczyn nie ma życia, życia nie ma, nie!
Za zdrowie pań, za zdrowie
Spełnijmy toast jeszcze raz, panowie!
Niech wiedzą, że bez nich każda chwila
To utracony już na wieki wieków czas.
Za zdrowie pań, za zdrowie
Szampana pijmy aż do dna, panowie!
Za zdrowie pań, za zdrowie
Dla dziewczyn niech w szampanie
Dziś utonie świat!
Dziewczyny treścią są naszych snów,
Dziewczyny dobre, dziewczyny złe.
Chociaż dziewczyna marny to puch,
Bez dziewczyn nie ma życia, życia nie ma, nie!
Za zdrowie pań, za zdrowie,
Jedyne, za co warto pić, panowie!
A jeśli kto nie chce lub nie może,
To nie zmuszamy, ale jakże przykro nam!
Tekst miał wydźwięk dydaktyczny i kulturotwórczy. Dydaktyczny, gdyż słowa: "To nie zmuszamy, ale jakże przykro nam!", propagowały niechętnie widzianą, ale jednak dobrowolność napicia się za zdrowie pań. Kulturotwórczy, ponieważ nie nakłaniał do byle jakiego spożywania wysokoprocentowego, a polecał trunek szlachetniejszy, gazowany. Zagranicznych piosenek o napojach alkoholowych jest wiele, na dziś wybrałem dwie. Jedna, wylansowana przez Neila Diamonda, a później przypomniana przez zespół UB 40, zachwala zalety czerwonego wytrawnego wina, które w czasach towarzyskiej aktywności inżyniera Koźlika nie było dobrze widziane. "To był kwas, panie redaktorze, i słabo kręcił. Jak już trzeba było podać wino, to stołowe bardzo słodkie albo wermut Ciociosan":
Pozwala mi zapomnieć o tym, że wciąż cię potrzebuję.
Red red wine
Czerwone, czerwone wino,
It's up to you
Wszystko zależy od ciebie.
All I can do I've done
Ja zrobiłem wszystko, co mogłem,
Memories won't go
A wspomnienia nie odchodzą.
Memories won't go
Wspomnienia nie odchodzą.
I have sworn every time
Wciąż sobie przysięgałem,
Thoughts of you would leave my head
Że myśli o tobie znikną z mojej głowy.
I was wrong, now I've found
Myliłem się i teraz wiem,
Just one thing makes me forget
Że tylko jedno pomaga mi zapomnieć.
Red red wine
Czerwone, czerwone wino,
Stay close to me
Bądź blisko mnie,
Don't let me be alone
Nie pozwól mi być samotnym,
It's tearing apart
Bo to mi rozszarpuje
My blue blue heart
Moje smutne, smutne serce.
Inną ładną i melodyjną piosenką o piciu był utwór śpiewany w duecie przez córkę Franka Sinatry Nancy i Lee Hazlewooda. Miła melodia i niewinny tytuł skrywały jednak przestrogę przed nierozważnym spożyciem:
Summer Wine
(Lee Hazlewood)
NANCY:
Strawberries cherries and an angel's kiss in spring
Truskawki, czereśnie i barwny koktajl wiosenny,
My summer wine is really made from all these things
Moje letnie wino z tego właśnie się robi.
LEE:
I walked in town on silver spurs that jingled to
Wkroczyłem do miasta w srebrnych ostrogach dźwięczących
A song that I had only sang to just a few
Pieśnią, którą śpiewałem tylko niektórym.
She saw my silver spurs and said let's pass some time
Ujrzała me ostrogi i powiedziała: "Zostań na chwilę,
And I will give to you summer wine
A ja poczestuję cię letnim winem".
Ohh-oh-oh summer wine
NANCY:
Strawberries cherries and an angel's kiss in spring
Truskawki, czereśnie i barwny koktajl wiosenny,
My summer wine is really made from all these things
Moje letnie wino z tego właśnie się robi.
Take off your silver spurs and help me pass the time
Odepnij swoje srebrne ostrogi, spędźmy wspólnie czas,
And I will give to you summer wine
A ja poczęstuję cię letnim winem.
Ohhh-oh summer wine
LEE:
My eyes grew heavy and my lips they could not speak
Powieki zaczęły mi ciążyć, usta nie mogły mówić,
I tried to get up but I couldn't find my feet
Chciałem wstać, ale nie mogłem odnaleźć stóp.
She reassured me with an unfamiliar line
Uspokajała mnie jakimiś niezrozumiałymi słowami,
And then she gave to me more summer wine
A potem znów nalała mi letniego wina.
Ohh-oh-oh summer wine
NANCY:
Strawberries cherries and an angel's kiss in spring
My summer wine is really made from all these things
Take off your silver spurs and help me pass the time
And I will give to you summer wine
Mmm-mm summer wine
LEE:
When I woke up the sun was shining in my eyes
Gdy się ocknąłem, słońce świeciło mi w oczy.
My silver spurs were gone my head felt twice it's size
Ostrogi zniknęły, a głowę miałem jak balon.
She took my silver spurs, a dollar and a dime
Zabrała moje srebrne ostrogi, dolara z drobnymi
And left me cravin' for more summer wine
I zostawiła mnie z tęsknotą za letnim winem.
Ohh-oh-oh summer wine
NANCY:
Strawberries cherries and an angel's kiss in spring
My summer wine is really made from all these things
Take off your silver spurs and help me pass the time
And I will give to you summer wine
Mmm-mm summer wine
Wygląda na to, że letnie (nie chodzi o temperaturę, ale o porę roku) wino wypite przez naiwnego Amerykanina w nadmiarze mogło być słodkie. Skoro jednak cała historia rozegrała się w Stanach Zjednoczonych, to po odzyskaniu świadomości bohater utworu nie mógł zaintonować tęsknej pieśni chwalącej pyszne wina produkowane w dalekiej Polsce: