http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Busted

Wojciech Mann
2008-06-24, ostatnia aktualizacja 2008-07-11 10:18

Wojciech Mann. W rankingu sporządzonym przez tygodnik 'Wprost' znalazł się w dziesiątce najbardziej wpływowych osób w telewizji. Jego głos zna cała Polska, jego twarzy nie można pomylić z żadną inną. Człowiek instytucja - showman, satyryk, aktor, tłumacz tekstów, miłośnik muzyki i kina, felietonista. 
Jedna z największych osobowości dziennikarskich kilku ostatnich dekad. Walkę z nikotyną rozpoczął w trosce o głos - swoje narzędzie pracy
Wojciech Mann. W rankingu sporządzonym przez tygodnik 'Wprost' znalazł się w dziesiątce najbardziej wpływowych osób w telewizji. Jego głos zna cała Polska, jego twarzy nie można pomylić z żadną inną. Człowiek instytucja - showman, satyryk, aktor, tłumacz tekstów, miłośnik muzyki i kina, felietonista. Jedna z największych osobowości dziennikarskich kilku ostatnich dekad. Walkę z nikotyną rozpoczął w trosce o głos - swoje narzędzie pracy
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG

Ray Charles w stroju charakterystycznym dla bankrutów
Fot. East News
Ray Charles w stroju charakterystycznym dla bankrutów
ZOBACZ TAKŻE
Zaszła do mnie niespodziewanie pani Koźlikowa. Pokręciła się trochę po mieszkaniu, zajrzała do lodówki, do pralki, wreszcie do szafy. "Oho, widzę, że się powodzi! W szafie dwa garnitury, w lodówce szynka dębowa z wędzarni dziadunia i flaki babuni, a w pralce najdroższy zmiękczacz/spulchniacz". Zrobiło mi się trochę nieswojo, bo ani ten mój luksus nie był zbytnio demonstracyjny czy nadmierny, ani też u Koźlików, jak pamiętałem, bieda szczególnie nie piszczała. Postanowiłem poczekać, aż pani Koźlikowa dojrzeje do zwierzeń. I się doczekałem. "Niech pan nie myśli, panie redaktorze, że ja z zawiści tak panu dobrobyt wytykam, ale ostatnio mój mąż Koźlik, jakby węża w kieszeni zaczął hodować. Najpierw poprosiłam go o biusthalter z tego nowego zagranicznego sklepu, co wszyscy się zachwycają. To niby poszedł, potem przyszedł i powiedział, że rozmiaru nie było. A ja przecież, o, niech pan sam sprawdzi

Tu powstrzymałem panią Koźlikową przed pełniejszą prezentacją. Niezrażona ciągnęła dalej - "A jak na przykład chciałam, żeby mnie zabrał do restauracji Rozeta na dancing, to powiedział, że znajdzie ładny program taneczny w radiu i poskaczemy sobie w stołowym".

Zorientowałem się, że inżynier może cierpieć na przejściowy brak płynności, i postanowiłem jego małżonkę pocieszyć. Powiedziałem, że na pewno ten nie najlepszy okres minie już z nastaniem pierwszego, a wiedząc, że czasem niedola innych, choć się do tego nie przyznajemy, poprawia nam samopoczucie, podarowałem jej płytkę Raya Charlesa z piosenką "Busted" z 1963 roku. Dołączyłem też polskie tłumaczenie, na wypadek gdyby panią Koźlikową zawiódł jej angielski.

"My bills are all due and the baby needs shoes and I'm busted

Rachunków wciąż stos, buty dziecku się drą, ja pod kreską

Cotton is down to a quarter a pound, but I'm busted

Nie wyszedł zbiór, krowa sucha jak wiór, ja pod kreską

I got a cow that went dry and a hen that won't lay

Nie udaje się nic, kura nie chce się nieść

A big stack of bills that gets bigger each day

Plik wezwań i kar rośnie w górę i wszerz

The county's gonna haul my belongings away cause I'm busted

Komornik puk, puk, wszystko zabrać chce precz, bom pod kreską

I went to my brother to ask for a loan cause I was busted

Zaszedłem do brata, by wymyślił coś, bo ja pod kreską

I hate to beg like a dog without his bone, but I'm busted

Nie chcę jak pies skamleć o łaskawą kość, choć pod kreską

My brother said there ain't a thing I can do

Brat mówi, że też nie rozpieszcza go los

My wife and my kids are all down with the flu

Źródło: Duży Format
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':