Inżynier Koźlik przebywa na przedłużającej się kursokonferencji połączonej z korzystaniem z ośrodka spa i wellness. Przysłał mi nawet mailem swoje zdjęcie w maseczce z czegoś zielonego. Dziwne tylko, że za inżynierem widać było bardzo dużo szklanych naczyń i częściowo przez niego zasłonięty napis "Zdr na budowie!". Najpierw wywnioskowałem, że ośrodek nie jest jeszcze ukończony, stąd wzmianka o budowie.
Kilka dni później otrzymałem list podpisany "Sława z Wrocława", w którym autorka pisze, iż przebywała czas jakiś w tym samym ośrodku co inżynier Koźlik i ma spostrzeżenia. Cytuję: "Ten Pana kolega najpierw wydawał się kulturalny. Opowiadał ciekawie o dźwigarach i sposobach obliczania wytrzymałości materiałów budowlanych. Potem wyskoczył do Wrocławia na koncert Gogol Bordello i wrócił odmieniony. W kółko śpiewa tę samą piosenkę, chodzi zakosami, a jak siedzi, to w barze, bo mówi, że tam jest najlepsze ciśnienie".
Dodałem dwa do dwóch i wyszło mi bezdyskusyjnie, że inż. Koźlik jest w tym samym czasie pod wpływem:
a) zespołu Gogol Bordello,
b) napojów z naczyń na zdjęciu,
c) pewnej konkretnej piosenki GB.
Najprawdopodobniej chodzi o godną potępienia ze względu na treść pieśń, którą z obrzydzeniem przytaczam wraz z tłumaczeniem:
"Yeah o yeah you seen me walk
O tak, widziałeś, jak chodzę
On burning bridges
Po płonących mostach
Yeah o yeah you seen me fall
O tak, widziałeś, jak
In love with witches
Kochałem się w wiedźmach
And you know my brain is held
I wiesz, że mój mózg
Inside by stitches
Trzyma się na szwach
Yet you know I did survive
Źródło: Duży Format