http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rokito, kończ i oszczędź wstydu

Bartosz T. Wieliński
2009-12-14, ostatnia aktualizacja 2009-12-14 15:05

Bez względu na to, kim Rokita jest w polskiej polityce za swoje zachowanie powinien ponieść karę. Podobnie gdyby do incydentu doszło w Polsce, czy gdziekolwiek indziej na świecie. Żaden polityk, choć wielu często wydaje się inaczej, nie jest świętą krową

Bartosz Wieliński
AG
Bartosz Wieliński
Jak bumerang wraca sprawa monachijskiej awantury Jana Rokity sprzed 10 miesięcy. Niemiecka policja wyprowadziła wówczas siłą byłego posła z samolotu. Nie chciał iść po dobroci, to zakuto go w kajdanki. Po powrocie do Polski żalił się, że padł ofiarą niechęci Niemców do Polaków. Wielu w to uwierzyło, choć równie wielu twierdziło, że Rokita najpierw szarpiąc się ze stewardessą, a potem rozpaczliwym głosem wzywając pomocy przed policjantami, skompromitował się do cna.



Do tej pory w dyskusji nie pojawił się wątek odpowiedzialności za czyny. Niemiecki sąd uznał, że Rokita popełnił przestępstwo i to wcale nie błahe, bo na pokładzie samolotu. Bez względu na to, kim jest w polskiej polityce, powinien ponieść za to karę. Podobnie gdyby do incydentu doszło w Polsce, czy gdziekolwiek indziej na świecie.

Żaden polityk, choć wielu często tak się wydaje, nie jest świętą krową. W Niemczech nikt nie ma z tym problemu. W zeszłym roku 3 tys. euro grzywny musiał zapłacić prominentny polityk SPD w Brandenburgii Steffen Reiche, którego stewardessa oskarżyła, że po sprzeczce złośliwie podłożył jej nogę.

Niemiecki wymiar sprawiedliwości Rokicie nie odpuści. Może nie wyda za nim europejskiego nakazu aresztowana, ale b ędzie próbować ściągnąć grzywnę rękami polskiego komornika. Ma w ręku mocne argumenty, bo Rokita, przecież prawnik, tak bardzo ignoruje niemiecki wymiar sprawiedliwości, że nawet nie odwołał się od decyzji sądu i wyrok stał się prawomocny.

Jan Rokita może przeciągać sprawę, próbować zamieniać ją w polsko-niemiecką szopkę. Nie zmieni to faktu, że sąd uznał, iż powinien ponieść karę. Najlepiej by było, gdyby grzywnę zapłacił, zamknął sprawę i oszczędził sobie wstydu.

  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':